Adam Małysz zdecydował! Ujawniamy: Zmiana na konkurs olimpijski

2 godzin temu
Gdyby Adam Małysz się uparł, mógłby oglądać poniedziałkowy konkurs skoków narciarskich na igrzyskach olimpijski wśród oficjalnych delegacji i ludzi z akredytacjami. Prezesi najróżniejszych związków najczęściej tak właśnie robią. Małysz zdecydował inaczej i oddał swoją akredytację - dowiedział się Sport.pl.
Adam Małysz jest we Włoszech. W niedzielę prezes Polskiego Związku Narciarskiego wspierał snowboardzistów w Livigno, a w poniedziałek pojawi się pod skocznią w Predazzo i będzie trzymał kciuki za skoczków. Co ciekawe: w nietypowej dla siebie roli, bo - jak dowiedział się Sport.pl - legenda polskich skoków obejrzy konkurs z kibicami, kupując tym samym normalnie bilet na zawody.

REKLAMA







Zobacz wideo Piesiewicz ujawnia, jak Polska chce zorganizować igrzyska olimpijskie



Cała sprawa ma swoje podłoże w błędzie ze strony PZN. Małysz już wcześniej przyznawał, iż po prostu przespali okres, kiedy trzeba było zgłosić Polskiemu Komitetowi Olimpijskiemu zapotrzebowanie na bilety i akredytacje. Ostatecznie Małysz taką akredytację dostał, ale zdecydował się na zmianę. Dzięki temu na konkurs olimpijski wejdzie jeden z członków sztabu i kadra trenera Macieja Maciusiaka będzie miała dodatkową pomoc.
Adam Małysz potwierdza: Mam bilety. Będę wspierał chłopaków
- Trudno powiedzieć, komu adekwatnie przypadła. Wyszło tak trochę losowo. Mamy trzech zawodników i trzy osoby ze sztabu dodatkowo. A z całej kadry pojechało jeszcze pięć tak jak przez cały sezon Pucharu Świata. Nie wiem zatem, komu oddałem akredytację, ale to musiała być trzecia osoba ze sztabu - tłumaczy prezes PZN. - Sam się nie przejmuję. Mam bilety, więc będę wspierał chłopaków - dodaje Małysz w rozmowie ze Sport.pl.
Zresztą w Livigno prezes Polskiego Związku Narciarskiego również korzystał jedynie z biletów na zawody w snowboardowym slalomie gigancie. Stał razem z setkami zwykłych kibiców, co zresztą pokazał w swoich mediach społecznościowych.



Pierwszy konkurs skoków narciarskich mężczyzn na igrzyskach olimpijskich Mediolan - Cortina 2026 w poniedziałek o godzinie 19. W konkursie zobaczymy trzech reprezentantów Polski: Kamila Stocha, Pawła Wąska i Kacpra Tomasiaka, który świetnie skakał na normalnej skoczni w Predazzo - w niedzielnych treningach był drugi. Relacje prosto z Włoch możecie czytać w Sport.pl, Gazeta.pl, a także śledzić w naszych mediach społecznościowych oraz w codziennym programie "Studio Cortina".
Idź do oryginalnego materiału