Adam Małysz broni decyzji trenera: „Kamil w dniu konkursu to był beton”

12 godzin temu

Adam Małysz zabrał głos po pierwszym konkursie Pucharu Świata w Zakopanem, komentując m.in. decyzję trenera polskiej kadry dotyczącą składu na zawody duetów, w których udział wzięli Dawid Kubacki i Kacper Tomasiak. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego wypowiedział się na ten temat na antenie TVP Sport.

Polacy mogą być zadowoleni z wyniku – w sobotnim konkursie duetów zajęli miejsce na podium po raz pierwszy w okresie 2025/26. Lepsi okazali się tylko Austriacy i Słoweńcy. Mimo to nie wszyscy kibice byli usatysfakcjonowani. W mediach społecznościowych pojawiły się głosy krytyki wobec Macieja Maciusiaka, a część fanów uważała, iż w parze z Tomasiakiem powinien wystąpić Kamil Stoch zamiast Kubackiego.

„Kamil w dniu konkursu to był beton”. Adam Małysz broni decyzji trenera

Małysz stanął w obronie decyzji trenerów. Wyjaśnił, iż wybór Kubackiego wynikał przede wszystkim z jego stabilnej formy podczas treningów. – Pojawiło się wiele komentarzy, iż Dawid powinien skakać z Kacprem, iż może Maciek, a może Kamil. Trenerzy postawili przede wszystkim na to, iż Dawid wczoraj i dziś podczas treningów prezentował bardzo równą formę. Jego skoki były stabilne, nie było dużych różnic i dostał szansę – powiedział Małysz.

Prezes PZN podkreślił, iż Stoch również był brany pod uwagę, ale w dniu konkursu jego dyspozycja była daleka od tej, którą prezentował podczas treningów. – Kamil w dniu zawodów to był beton. Od pierwszego skoku było widać, iż to nie jest ten Kamil, który pokazywał się podczas treningów. Na treningach był numerem dwa za Kacprem, a dziś wyglądał zupełnie inaczej – dodał Małysz.

Wszystko wskazuje na to, iż legendarny skoczek z Zębu będzie miał okazję pożegnać się z Wielką Krokwią podczas niedzielnego konkursu indywidualnego.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Podium jest, ale cieszyć się nie ma z czego [KOMENTARZ]
  • Tomasiak niesamowity! Polska wraca na podium w Zakopanem
  • Nasi muszą skakać jeszcze gorzej, by czwarty pojechał na igrzyska

fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału