„Absurd, iż takie słowa padają”. Szachta wściekł się po słowach Załęckiego

2 godzin temu


Bartosz Szachta wściekł się na Dawida Załęckiego po jego ostatnich słowach. Gęstnieje atmosfera przed dzisiejszą galą FAME 29.

Jednym z najbardziej wyczekiwanych starć nadchodzącej wielkimi krokami gali FAME 29 jest pojedynek Bartosza Szachty z Dawidem „Crazym” Załęckim. Podyktowane jest to tym, iż nie będzie to tylko rywalizacja sportowa, ale także konfrontacja, która ma głębsze podłoże. Mianowicie między toruńskimi zawodnikami narosło wiele napięć, które wreszcie przeniosły się do klatki.

Podkreślić należy, iż panowie przez wiele lat darzyli się nie tyle sympatią, co wręcz przyjaźnią. Wszystko jednak legło w gruzach w związku z nieoczekiwanym, wielkim konfliktem Szachty z synem Dawida – Denisem. Nadmieńmy, iż Denis wraz z Bartoszem byli dla siebie najlepszymi przyjaciółmi od najmłodszych lat. Aktualnie panowie znajdują się jednak w stanie wojennym. Przypomnijmy, iż związku ze swoimi działaniami przeciwko temu drugiemu obaj nie tak dawno trafili do aresztu, w którym spędzili trzy tygodnie.

ZOBACZ TAKŻE: Odrzuciła walkę z topową zawodniczką w UFC. Polka tłumaczy swoją decyzje

Bartosz Szachta w ostatnim roku stoczył kilka pojedynków, w których udowadniał, iż potrafi zarówno kończyć rywali efektownymi ciosami, jak i wytrzymać presję trudnych starć. Choć jego kariera w świecie freak fightów nie obyła się bez porażek, to Torunianin pokazywał, iż potrafi wyciągać wnioski i stale się rozwijać.

Teraz były przyjaciel rodziny Załęckich wyjdzie do tego pojedynku z dużą determinacją, chcąc udowodnić, iż „Crazy” wcale nie pokaże mu, gdzie raki zimują, jak wielu internautów przewiduje. Nie będzie to jednak proste zadanie, bowiem Dawid Załęcki to zawodnik o ugruntowanej pozycji w polskim środowisku freak fightów. Jego doświadczenie i styl walki sprawiają, iż jest niezwykle wymagającym przeciwnikiem. Przekonał się o tym zresztą chociażby Michał Materla, czyli „Bijące serce KSW”, które w kwietniu zawalczy dla organizacji OKTAGON MMA.

Co prawda były mistrz Konfrontacji Sztuk Walki znokautował Dawida, jednakże niedługo przed tym znalazł się w poważnych tarapatach po jednym z jego trafień. Miało to miejsce we wrześniu zeszłego roku, przy okazji co-main eventu gali FAME 27: Kingdom.

Wracając do konfrontacji Szachta kontra Załęcki, to została ona zaplanowana w formule K‑1 z małymi rękawicami. Jest to jedna z głównych atrakcji gali, na którą czeka wielu kibiców.

Bartosz Szachta wściekł się na Dawida Załęckiego

Pomiędzy panami mamy do czynienia z koszmarnymi relacjami, czego najlepszym przykładem jest fakt, iż jeden drugiemu nie chce podać ręki. Jest to jednak nic przy tym, co by było przy okazji zestawienia Szachty z młodszym Załęckim.

ZOBACZ TAKŻE: „Chytry sknera, pazerny materialista”. Zawodnik FAME odpowiada Pudzianowskiemu

Walka z „Bad Boyem” niewątpliwie byłaby hitem, choć z pewnością dla wielu patologią byłoby to, co by się działo w okresie promocyjnym to zestawienie. Co ciekawe, Bartek otrzymał niedawno ofertę takiej potyczki, co przyznał w rozmowie z Karolem Garncarzem:

Jakbym chciał, to by ta walka była.

– oznajmił Bartosz.

Wybrzmiało to w taki sposób, jakoby Bartek odrzucił ofertę walki z Denisem, o co dopytać postanowił się prowadzący wywiad. Zawodnik potwierdził taki stan rzeczy, po czym odniósł się do słów swojego dzisiejszego rywala, który zasugerował, iż Szachta nie miałby szans w starciu z jego synem:

Absurd, iż takie słowa w ogóle padają. Crazy chce podgrzać, niech sobie podgrzewa. (…) Absurd, absurd, nie rusza mnie to.

– podsumował Szachta w wywiadzie dla „MMA.pl”.

Całą rozmowę z Bartoszem Szachtą można obejrzeć w tym miejscu. FAME 29 odbędzie się natomiast już dziś wieczorem w „Arenie Jaskółka”, w Tarnowie. Będzie to wieczór pełen wrażeń, których doznać będzie można dzięki zakupu licencji PPV, którą nabyć można —> tutaj.

Idź do oryginalnego materiału