15:5. Niebywały mecz zespołu Ziółkowskiego

1 godzina temu
15:5 - tak wyglądała statystyka strzałów w niedzielnym meczu AS Romy z AC Milanem. Ekipa Jana Ziółkowskiego stworzyła sobie mnóstwo sytuacji strzeleckich w hicie Serie A, a mimo to nie odniosła zwycięstwa. W kuriozalnych okolicznościach zaledwie zremisowała 1:1. Niestety polski obrońca mógł na to spoglądać tylko z ławki rezerwowych.
Jan Ziółkowski ostatnio regularnie wychodził w pierwszym składzie AS Romy. W niedzielnym hicie Serie A przeciwko AC Milanowi miejsca dla niego jednak zabrakło. Trener Gian Piero Gasperini zdecydował się na trio stoperów: Mancini-Ndicka-Ghilardi. Polak nie wszedł choćby z ławki. Jak pod jego nieobecność poradzili sobie jego koledzy?


REKLAMA


Zobacz wideo Skorupski czy Grabara pierwszym bramkarzem w kadrze? Kosecki: Urban tego nie lubi


Roma oddawała strzał za strzałem. Nagle padł gol dla Milanu
Początek meczu należał zdecydowanie do piłkarzy AS Romy, którzy co rusz szturmowali bramkę gości. Szczególnie aktywny w ataku był Donyell Malen. Holender z łatwością dochodził do sytuacji strzeleckich. Sam jeden wykręcił wskaźnik xG na poziomie 1,02. Brakowało jedynie skuteczności. Po pierwszej połowie statystyka strzałów wynosiła 11-1 na korzyść Romy. Mimo to na tablicy wyników przez cały czas było 0:0. Najlepszą okazję w doliczonym czasie gry miał Zeki Celik, ale jego uderzenie z bliskiej odległości w cudowny sposób zatrzymał Mike Maignan. Francuski bramkarz wykazał się nie lada refleksem i w ostatniej chwili wyciągnął prawą rękę, zapobiegając trafieniu.


Po zmianie stron pierwszy celny strzał oddał Milan, a konkretnie Adrien Rabiot. Piłkę na rzut rożny wybił jednak Mile Svilar. Roma za to zwolniła tempo, a mecz stracił na intensywności. W końcu w 62. minucie niewykorzystane okazje Rzymian się zemściły. Po krótkim wykonaniu rzutu rożnego precyzyjne dośrodkowanie posłał Luka Modrić, a piłkę głową do bramki wpakował Koni De Winter.
Szokujący remis w meczu na szczycie Serie A. Te statystyki mówią wszystko
Chwilę później boisko opuścił Malen, który sam oddał w tym meczu aż siedem strzałów. Żadnego jednak nie zamienił na gola. W końcu jednak wyręczyli go koledzy. Odpowiedź Romy przyszła w 74. minucie. Wtedy to piłkę ręką w polu karnym zagrywał Davide Bartesaghi i sędzia odgwizdał rzut karny. Do jedenastki podszedł Lorenzo Pellegrini i się nie pomylił. Pewnym strzałem wyrównał na 1:1.


Wynik utrzymał się do ostatniego gwizdka, mimo iż w strzałach było 15:5 dla Romy. Z kolei wskaźnik xG w przypadku gospodarzy wyniósł aż 2,75 przy tylko 0,44 dla Milanu. Podział punktów oznacza, iż Milan pozostał na drugim miejscu w tabeli z dorobkiem 47 punktów. Roma awansowała na trzecią pozycję (43 punkty). Liderem jest natomiast Inter Mediolan (52 punkty).
Idź do oryginalnego materiału