14-letni Polak zadziwił Amerykanów. Sensacyjny debiut przerwała pułapka na drodze

rallypl.com 1 godzina temu

Bruno Gryc pokazał bardzo dobre tempo podczas swojego pierwszego startu w Stanach Zjednoczonych. Czternastoletni Polak, pilotowany przez Litwina Ugniusa Vainevičiusa, po piątkowej rywalizacji prowadził w Stellantis Cup North America z przewagą 24,8 sekundy. Załoga startująca Peugeotem 208 Rally4 zajmowała również dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej Lake Superior Performance Rally 2026. W sobotę marzenia o dobrym wyniku przerwało wypadnięcie z drogi na dwunastym odcinku specjalnym.

Bruno Gryc gwałtownie odnalazł tempo na amerykańskich trasach

Przygotowania do startu w USA zakończyły się dla Bruna Gryca i Ugniusa Vainevičiusa udziałem w jednym z najbardziej rozpoznawalnych rajdów w Ameryce Północnej. Początek rywalizacji nie był łatwy. Polsko-litewska załoga zmagała się z awarią interkomu, przez którą kierowca nie słyszał wskazówek pilota. Pierwsze dwa odcinki specjalne zakończyli na czwartej i piątej pozycji w Stellantis Cup North America.

Odwołanie trzeciej próby dało załodze czas na usunięcie usterki. Po powrocie na trasę Gryc zaczął jechać znacznie szybciej. Na OS4 Bob Lake 1 o długości 10,8 km wywalczył najlepszy czas w swojej kategorii. Dobre tempo utrzymał również na OS5 Markey Lake 1, mierzącym 13,09 km. Przed wizytą w serwisie awansował na drugie miejsce.

Po przerwie młody kierowca jeszcze mocniej zaatakował. Wygrał OS6, OS7 oraz OS8, odrabiając straty i obejmując prowadzenie w Stellantis Cup North America. Przewaga nad amerykańską załogą Daniela Shaleva i Glena Raya wynosiła 24,8 sekundy.

Dwie pozostałe próby zaplanowane na piątek odwołano z powodu zbyt dużego zakurzenia. Gryc i Vainevičius zakończyli pierwszy dzień na czele swojej kategorii oraz na dziewiątej pozycji w klasyfikacji generalnej rajdu.

Błoto na OS12 zakończyło walkę o wynik

Sobotnią rywalizację, 10 października, Bruno Gryc rozpoczął od piątego czasu w krótkim OS11 Mt. Marquette, liczącym 2,08 km. Kolejna próba, OS12 Al’s Playground 1 o długości 12,37 km, przyniosła jednak koniec występu polsko-litewskiej załogi.

Przed startem odcinka w jednym z zakrętów utknął cywilny pickup. Podczas jego wyciągania powstała duża kałuża błota. Gryc i Vainevičius jechali jako pierwsza załoga wśród samochodów napędzanych na jedną oś. Nie wiedzieli o przeszkodzie i na zakręcie zjechali z drogi. Samochód ugrzązł w głębokim błocie, z którego nie udało się już wyjechać. W ten sposób zakończył się ich udział w Lake Superior Performance Rally 2026.

Mimo pechowego zakończenia zawodów czternastoletni kierowca pozytywnie ocenił wyjazd. Podkreślił, iż od początku zależało mu przede wszystkim na zdobyciu doświadczenia i czerpaniu przyjemności z jazdy na nieznanych trasach.

– Przyjechaliśmy do USA bez presji i oczekiwań. Chodziło o to, by po prostu czerpać jak najwięcej z tej rywalizacji. Od pierwszego dnia mieliśmy tempo, które dało nam cztery wygrane odcinki i pozycję liderów. Na dwunastym odcinku specjalnym, w miejscu, w którym przed startem utknął pickup, powstała spora kałuża. Nie wiedzieliśmy o tym i zupełnie nas to zaskoczyło. Wciągnęło nasz samochód i wpadliśmy w błoto niemal po kolana, gdzie już zostaliśmy. Ogromna szkoda, bo świetnie się bawiłem i była szansa na naprawdę dobry wynik. Mimo wszystko ten wyjazd uważam za bardzo udany. To był dla mnie wyjątkowy rajd, pełen emocji i nowych doświadczeń, a jazda w takich warunkach była czymś zupełnie innym niż wszystko, z czym mierzyłem się do tej pory. Chciałbym podziękować całemu zespołowi, sponsorom i wszystkim, którzy pomogli nam zrealizować ten wyjazd. To była niesamowita przygoda! – mówi Bruno Gryc.

Pierwszy start za oceanem i nowe doświadczenia

Bruno Gryc wystartował w Stanach Zjednoczonych na zaproszenie organizatorów. Załoga korzystała z Peugeota 208 Rally4, a na prawym fotelu zasiadł Ugnius Vainevičius. Dla polskiego kierowcy był to pierwszy start za oceanem i okazja do sprawdzenia swoich umiejętności na trasach różniących się od tych, które znał z dotychczasowych występów.

Ceremonia startu odbyła się w piątek, 9 października, po północy czasu polskiego. Lake Superior Performance Rally ma również historię związaną z Rajdowymi Mistrzostwami Świata. W latach siedemdziesiątych rajd stanowił rundę cyklu FIA WRC.

Idź do oryginalnego materiału