0:5 z Barceloną, a potem takie słowa. Bez ogródek ocenił, to co się stało

22 godzin temu
Z pewnością nie tak wyobrażał sobie półfinałowe starcie w Superpucharze Hiszpanii Ernesto Valverde, szkoleniowiec Athletic Bilbao. Jego podopieczni zostali rozgromieni przez FC Barcelonę aż 5:0. Opiekun drużyny z Kraju Basków nie krył rozczarowania w pomeczowej wypowiedzi przyznając, iż "druga połowa to była tortura".
Athletic Bilbao po raz drugi z rzędu spotkał się z FC Barceloną w półfinale rozgrywek o Superpuchar Hiszpanii. W ubiegłym roku górą była Duma Katalonii, która wygrała tamto spotkanie 2:0. W tym roku podopieczni Hansiego Flicka ponownie nie dali szans rywalom, rozbijając ich 5:0. Całe spotkanie na ławce rezerwowych spędzili Robert Lewandowski oraz Wojciech Szczęsny.


REKLAMA


Zobacz wideo Skandal przed PŚ w Zakopanem. Aż trudno w to uwierzyć Tak pożegnali Stocha na finale TCS. Niebywałe, co zrobili Austriacy


Valverde szuka przyczyny porażki. "Tortura"
Choć po takich blamażach ciężko coś z siebie wykrzesać, szkoleniowiec Rojiblancos, Ernesto Valverde stawił się na pomeczowej konferencji, gdzie z nietęgą miną opowiedział, co nie zagrało w jego zespole w tym meczu. Hiszpan szukał winy w tematyce odpoczynku. - To, co wydarzyło się dzisiaj, nie zdarza się regularnie. Jesteśmy zespołem, który zawsze walczy i stara się dawać z siebie wszystko w każdym meczu, ale dzisiaj przytrafiło nam się coś, co się nie zdarza. Może myśleliśmy, iż odpoczynek pomoże nam osiągnąć lepsze wyniki, ale tak się nie stało - przyznał 61-latek cytowany przez portal "Marca".


Valverde, który w latach 2017-2020 trenował Barcelonę, drugą połowę spotkania określił mianem "tortury", po tym, co wydarzyło się w pierwszych 45 minutach. - Dobrze rozpoczęliśmy to spotkanie, ale gdy tylko Barca strzeliła gola, podłamało nas to na duchu. jeżeli spuszczasz głowę po kolejnych ciosach w starciu z takimi drużynami, możesz być pewny, iż rywal się nie zatrzyma i to wykorzysta. Wynik 4:0 do przerwy był bolesny, a druga połowa to była tortura. Musieliśmy się starać, żeby sytuacja się nie pogorszyła, bo zabrakło nam ducha walki - kontynuował szkoleniowiec.


Najgorszy mecz w wykonaniu Basków od dawna
Ernesto Valverde kajał się po sromotnym blamażu, określając ten pojedynek jako jeden z najgorszych od dłuższego czasu. - To był słaby mecz, jeden z najgorszych, jakie rozegraliśmy od dawna, a przecież graliśmy tu o Superpuchar. Zrobimy wszystko, by podnieść się po tym spotkaniu - ocenił opiekun Athletic Bilbao.
Sromotna porażka przedłużyła złą passę zespołu grającego na co dzień na Estadio San Mamés. Baskowie w ostatnich trzech spotkaniach rozgrywek La Liga wywalczyli zaledwie jeden punkt remisując 1:1 z Osasuną. Do tego doszły dwie porażki z Espanyolem (1:2) oraz Celtą Vigo (0:2).


Kto zagra w finale Superpucharu Hiszpanii?
FC Barcelona swojego rywala w walce o trofeum pozna w czwartkowy wieczór. W spotkaniu rozgrywanym w saudyjskiej Dżuddzie będziemy świadkami derbów Madrytu, w których Atletico zmierzy się z Realem. Finał rozgrywek odbędzie się w niedzielę 11 stycznia o godzinie 20:00 czasu polskiego.
Idź do oryginalnego materiału