To może być właśnie ten dzień, gdy po 39 latach pobity w końcu zostanie rekord Polski Mariana Woronina. Jeden z tych legendarnych naszego króla sprintu, na 60 metrów pod dachem. Głównym kandydatem jest Oliwer Wdowik, blisko tamtego legendarnego wyniku był trzy lata temu Dominik Kopeć. Obaj nasi najlepsi sprinterzy najpierw musieli jednak przebrnąć eliminacje. A już tu w swoich seriach mieli niezwykle mocnych rywali.