Czysto sportowe zadanie zostało wykonane perfekcyjnie. Żużlowcy Wybrzeża Gdańsk po znakomitym sezonie w Krajowej Lidze Żużlowej zdominowali rywalizację, w finale play-off bezapelacyjnie rozbili Trans MF Landshut Devils i zameldowali się na zapleczu PGE Ekstraligi. euforia fanów czarnego sportu nad Bałtykiem jest ogromna, jednak w parku maszyn oraz klubowych gabinetach nie ma mowy o świętowaniu. Prawdziwy sprawdzian zaczyna się teraz, bo obiekt im. Zbigniewa Podleckiego musi przejść pilną metamorfozę, aby gdańszczanie otrzymali licencję na starty w Metalkas 2. Ekstralidze.
Wieżyczka i światła na przetargowym widelcu
Przedstawiciele podmiotu zarządzającego obiektem, czyli Gdańskiego Ośrodka Sportu, stanęli przed jasnym zadaniem. Jak informuje portal Trójmiasto.pl, Wybrzeże jeszcze w trakcie rozgrywek otrzymało szczegółową listę kwestii, które na stadionie trzeba zmienić lub poprawić. Bez nowej wieżyczki sędziowskiej, profesjonalnego oświetlenia i nowoczesnego telebimu taśma w górę przy ul. Zawodników 1 w okresie 2027 się nie podniesie.
Z danych przekazanych serwisowi Trójmiasto.pl przez Gdański Ośrodek Sportu wynika, iż zlecono już opracowanie dokumentacji projektowej przebudowy wieżyczki sędziowskiej oraz wymiany jupiterów. Zakończenie prac projektowych planowane jest do końca 2026 roku. Dopiero na początku 2027 roku ruszą oficjalne postępowania na realizację robót budowlanych. Oznacza to wyjątkowo napięty harmonogram, w którym każdy tydzień poślizgu może kosztować klub mnóstwo nerwów.
Telebim z wypożyczalni i kontenery w odwodzie
Równolegle planowane jest ogłoszenie przetargu w formule „zaprojektuj i wybuduj” na budowę docelowego telebimu. Tutaj jednak czas jest nieubłagany. Montaż stałego ekranu przed rozpoczęciem rozgrywek nie będzie możliwy ze względu na harmonogram inwestycji. Wybrzeże rozpocznie zmagania z urządzeniem tymczasowym, które na czas meczów będzie wynajmowane aż do momentu ukończenia docelowej konstrukcji.
Na przełomie stycznia i lutego 2027 roku zaplanowano najważniejsze spotkanie organizacyjne, podczas którego zapadnie ocena postępu przygotowań. W przypadku ewentualnych problemów z przebudową wieżyczki sędziowskiej GOS bierze pod uwagę rozwiązanie awaryjne. Polegałoby ono na ustawieniu czterech kontenerów w pasie zieleni, które przejęłyby funkcję tymczasowej wieży sędziowskiej.
Inwestycyjne schody i przetargowy klops z Bramą Maratońską
Dla gdańskiego środowiska żużlowego infrastrukturalne zawirowania to niestety nie pierwszyzna. Stan elewacji leciwego stadionu od lat pozostawia wiele do życzenia, co może psuć wizerunek klubu po awansie. Działacze wraz z zarządcą chcieli jak najszybciej odświeżyć najbardziej charakterystyczny element stadionu, czyli tzw. Bramę Maratońską. Przetarg opiewający na 442 tysiące złotych wygrała firma z Siedlec, jednak z powodu błędów w kosztorysie i niedoszacowania zakresu prac wykonawca wycofał się w ostatniej chwili.
Ten przetargowy klops pokazuje, jak kruchy bywa harmonogram jakichkolwiek prac przy ul. Zawodników. GOS musi ogłaszać nowy przetarg i czekać na kolejne oferty, a czas nieubłaganie ucieka. Gdańszczanie wywalczyli awans na torze w kapitalnym stylu, zdobywając bezcenne punkty i deklasując rywali. Teraz władze miasta i zarządcy obiektu muszą wykazać się podobną determinacją poza owalem, aby kibice w Gdańsku mogli bez przeszkód emocjonować się ligowym żużlem.













