W Rydze odbył się kolejny pasjonujący turniej z cyklu Speedway Grand Prix. W ósmej rundzie tegorocznych zmagań triumfował Bartosz Zmarzlik. Na podium znaleźli się także Robert Lambert oraz Brady Kurtz. Na dwie rundy przed końcem rywalizacji liderem klasyfikacji generalnej został Zmarzlik z przewagą 4 punktów nad drugim Kurtzem!
Po kilku minutach opóźnienia rozpoczęła się łotewska runda Grand Prix, którą od trójki rozpoczął reprezentant Polski Patryk Dudek. Wszyscy zawodnicy trzymali się blisko krawężnika, ponieważ tor po opadach deszczu i pracach kosmetycznych nie pozwalał zbytnio na jazdę po zewnętrznej we wczesnej fazie zawodów. W drugim biegu po starcie prowadził Max Fricke, który zamknął jadącego z pierwszego pola Bartosza Zmarzlika. Jednak na początku trzeciego okrążenia Australijczyk wyniósł się za szeroko, co błyskawicznie wykorzystał sześciokrotny mistrz świata. Na wejściu w drugi łuk wypchnął rywala na mocno podrapaną zewnętrzną. Fricke z trudem utrzymał się na motocyklu i ledwo uratował drugą pozycję przed Michaelem Jepsenem Jensenem. W walce zupełnie nie liczył się Nazar Parnicki. W kolejnym wyścigu start wyglądał bardzo podobnie do poprzedniego. Z czwartego pola Leon Madsen założył się na Fredrika Lindgrena, jadącego w kasku czerwonym. Daleko za nimi o punkt walczyli Jason Doyle i Kacper Woryna. Gdy mistrz świata z 2017 roku popełnił błąd i na przeciwległej prostej podniosło mu przednie koło, Polak sprawnie to wykorzystał i przedarł się na trzecią lokatę. Na zakończenie pierwszej serii wyraźnie lepsze, skrajne pola wykorzystali Brady Kurtz i Andrzej Lebiediew. Jednakże Łotysza tuż po wyjściu z pierwszego łuku wyprzedził po zewnętrznej, będący w świetnej formie, Robert Lambert. Z kolei Australijczyk, który wygrał kwalifikacje, z ogromną przewagą zwyciężył w swoim pierwszym starcie tych zawodów.
Kolejną serię otworzył pojedynek wszystkich jadących w tej rundzie Polaków oraz Brady’ego Kurtza. Zwycięsko z tego starcia wyszedł ostatecznie Kacper Woryna, który wykorzystał świetne, czwarte pole. Za jego plecami walkę o dwa punkty stoczyli mistrz i wicemistrz świata. Górą okazał się Australijczyk, który ze spokojem obronił drugą pozycję przed Bartoszem Zmarzlikiem. W szóstym biegu od startu do mety prowadził Robert Lambert. Za nim Fredrik Lindgren starał się napędzać po zewnętrznej, by wyprzedzić drugiego Michaela Jepsena Jensena, ale bezskutecznie. Dużo euforii miejscowym kibicom przyniósł kolejny wyścig, który z dużą przewagą wygrał Andrzej Lebiediew. Łotysz po słabym starcie wyniósł się na szeroką, która nareszcie dała zawodnikom opcję do wyprzedzania. Za nim drugiego Jasona Doyle’a starał się gonić rodak Lebiediewa – Daniił Kołodinski. W ostatniej gonitwie drugiej serii najlepszy okazał się Jan Kvech, skutecznie broniąc się przed wściekłymi atakami Kaia Huckenbecka. Z kolei Leon Madsen nie odczarował trzeciego pola i przyjechał na ostatniej pozycji, co oznaczało, iż po zaledwie dwóch seriach w stawce nie było już zawodnika niepokonanego.
Żużel. Gorąco wokół juniora Stali! Dostał… zakaz trenowania! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Falubaz totalnie położył giełdę transferową?! Ta lista zawodników mówi wiele! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Co za słowa Mrozka! Chodzi o skład ROW Rybnik 2027 – PoBandzie – Portal Sportowy
Trzecią serię, po dłuższej przerwie spowodowanej pracami torowymi, od pierwszej trójki na swoim koncie otworzył Michael Jepsen Jensen, który najlepiej rozegrał pierwszy łuk. W kolejnym biegu genialny start zanotował Bartosz Zmarzlik. Wyjeżdżający z pola B mistrz świata zamknął stojącego na pierwszym polu Leona Madsena. Duńczyk pokazał jednak swoją ogromną jeździecką klasę. Jadąc na ostatnim miejscu, najpierw minął swojego rodaka Andersa Thomsena, a tuż przed samą linią mety, niesamowicie napędzony po zewnętrznej, wyprzedził także Andrzeja Lebiediewa. Jedenasta gonitwa przyniosła kolejne potwierdzenie kosmicznej formy Roberta Lamberta, który z ogromną łatwością pokonał Maxa Fricke’a i odjechał stawce na duży dystans. Z tyłu Kacper Woryna musiał twardo bronić trzeciej pozycji przed wywierającym presję Daniiłem Kołodinskim. Na zakończenie tej serii na torze działo się już niewiele, ponieważ faworyzowany Brady Kurtz pewnie prowadził od startu do mety. Za jego plecami ambitnie atakujący Fredrik Lindgren starał się gonić Nazara Parnickiego, ale w trakcie biegu odpadła mu łyżwa i Szwed musiał skupić się na obronie trzeciej lokaty przed Janem Kvechem.
Na zwycięską ścieżkę w trzynastym biegu powrócił Leon Madsen. Co prawda bardzo szybki Robert Lambert mocno się do niego zbliżał, ale nie wystarczyło to na pokonanie dwukrotnego wicemistrza świata. Z tyłu zaskakująco znajdował się Patryk Dudek, który heroiczną szarżą po zewnętrznej wydarł jeden punkt Nazarowi Parnickiemu na samej kresce. W kolejnym wyścigu swoje zrobił Brady Kurtz, wyjeżdżając z drugiego pola i zamykając bezbarwnego dzisiaj Andersa Thomsena. W biegu piętnastym na zwycięstwo Australijczyka błyskawicznie odpowiedział Bartosz Zmarzlik. Choć po starcie prowadził Kai Huckenbeck, sprawnie wykorzystując zamieszanie na pierwszym łuku, sześciokrotny mistrz świata rzucił się w pogoń za Niemcem i bardzo gwałtownie objął prowadzenie. Niestety na zakończenie czwartej serii doszło do upadku – Andrzej Lebiediew za mocno wykontrował motocykl, przez co Łotysza obróciło, a w niego wpadł Michael Jepsen Jensen. Z kolei tuż po starcie defekt zanotował Jan Kvech, w efekcie czego, podobnie jak Łotysz, został wykluczony. W powtórce, będącej pojedynkiem jeden na jeden, wygrał Kacper Woryna, a Duńczyk, mając świadomość braku szans na bezpośredni awans, nie starał się za wszelką cenę gonić Polaka.
Piąta seria rozpoczęła się od niegroźnego upadku Fredrika Lindgrena. Na tor upadł także Andrzej Lebiediew, starając się uniknąć zderzenia ze Szwedem. Dla Łotysza była to również szansa, by rzutem na taśmę wskoczyć do czołowej dziesiątki. Lindgren został wykluczony z powtórki siedemnastego wyścigu, w której Lebiediew kapitalnym atakiem na pierwszym okrążeniu wyprzedził Fricke’a. Dwukrotny mistrz Europy obronił drugą pozycję, co praktycznie przypieczętowało jego awans do LCQ. Zwyciężył niezagrożony Patryk Dudek. W biegu osiemnastym Anders Thomsen tuż po starcie zanotował defekt definitywnie kończąc kompletne nieudane dla siebie zmagania w Łotwie. Chwilę później kolejny reprezentant Polski zaliczył trójkę – tym razem Kacper Woryna z ogromną przewagą odstawił Nazara Parnickiego i Kaia Huckenbecka. Bezpośredni awans do finału mógł zagwarantować sobie Brady Kurtz, jednak sensacyjnie przyjechał na ostatniej pozycji, nie dając rady wyprzedzić Daniiła Kołodinskiego. Tym samym dramaturgia przed ostatnim wyścigiem rundy zasadniczej sięgnęła zenitu. Potwierdził to start dwudziestego biegu, w którym ewidentnie ruszył się Robert Lambert, omal nie dotykając taśmy. Na szczęście dla Brytyjczyka skończyło się tylko na ostrzeżeniu, a w powtórce dowiózł dwa punkty, zapewniające mu bezpośrednią kwalifikację do finału. Wraz z nim do najważniejszego wyścigu dnia awansował triumfator ostatniej gonitwy fazy zasadniczej – Bartosz Zmarzlik.
Pierwszy bieg ostatniej szansy padł łupem Brady’ego Kurtza. Choć faworyt miejscowej publiczności Andrzej Lebiediew bardzo ambitnie starał się dogonić wicemistrza świata, to Australijczyk dołączył do Roberta Lamberta i Bartosza Zmarzlika. W drugim wyścigu LCQ najlepiej spisał się Kacper Woryna, który przyjechał z bezpieczną przewagą przed Patrykiem Dudkiem i uzupełnił stawkę wielkiego finału.
W emocjonującym finale triumfował Zmarzlik, który najlepiej wyszedł z pierwszego łuku! Za nim Kurtz szalał po szerokiej, starając dogonić się Polaka, ale przez to stracił drugie miejsce na rzecz Roberta Lamberta!
Wyniki 8. rundy Grand Prix w Rydze:
1. Bartosz Zmarzlik – 13 (3,1,3,3,3) + 1. miejsce w finale
2. Robert Lambert – 12 (2,3,3,2,2) + 2. miejsce w finale
3. Brady Kurtz – 11+3 (3,2,3,3,0) + 3. miejsce w finale
4. Kacper Woryna – 11+3 (1,3,1,3,3) + 4. miejsce w finale
5. Patryk Dudek – 8+2 (3,0,1,1,3)
6. Andrzej Lebiediew – 7+2 (1,3,1,w,2)
7. Jason Doyle – 7+1 (0,2,2,2,1)
8. Max Fricke – 7+1 (2,1,2,1,1)
9. Michael Jepsen Jensen – 11+0 (1,2,3,2,3)
10. Leon Madsen – 10+0 (3,0,2,3,2)
11. Jan Kvech – 5 (2,3,0,w,0)
12. Kai Huckenbeck – 5 (0,2,0,2,1)
13. Fredrik Lindgren – 5 (2,1,1,1,w)
14. Nazar Parnicki – 4 (0,0,2,0,2)
15. Daniił Kołodinski – 2 (0,1,0,0,1)
16. Anders Thomsen – 1 (1,0,0,0,d)
17. Oleg Michaiłow – NS
18. Jewgienij Kostygow – NS
Bieg po biegu:
1. DUDEK, Kvech, Thomsen, Kołodinski
2. ZMARZLIK, Fricke, Jepsen Jensen, Parnicki
3. MADSEN, Lindgren, Woryna, Doyle
4. KURTZ, Lambert, Lebiediew, Huckenbeck
5. WORYNA, Kurtz, Zmarzlik, Dudek
6. LAMBERT, Jepsen Jensen, Lindgren, Thomsen
7. LEBIEDIEW, Doyle, Kołodinski, Parnicki
8. KVECH, Huckenbeck, Fricke, Madsen
9. JEPSEN JENSEN, Doyle, Dudek, Huckenbeck
10. ZMARZLIK, Madsen, Lebiediew, Thomsen
11. LAMBERT, Fricke, Woryna, Kołodinski
12. KURTZ, Parnicki, Lindgren, Kvech
13. MADSEN, Lambert, Dudek, Parnicki
14. KURTZ, Doyle, Fricke, Thomsen
15. ZMARZLIK, Huckenbeck, Lindgren, Kołodinski
16. WORYNA, Jepsen, Jensen, Lebiediew (w), Kvech (w)
17. DUDEK, Lebiediew, Fricke, Lindgren (w)
18. WORYNA, Parnicki, Huckenbeck, Thomsen (d)
19. JEPSEN JENSEN, Madsen, Kołodinski, Kurtz
20. ZMARZLIK, Lambert, Doyle, Kvech
LCQ 1 KURTZ, Lebiediew, Doyle, Madsen
LCQ 2WORYNA, Dudek, Fricke, Jepsen Jensen
FINAŁ ZMARZLIK, Lambert, Kurtz, Woryna

1 dzień temu














