Żużel. Zaskakujący wybór „dzikiej karty”? Liczy na swoją szansę

4 godzin temu

Jazda w cyklu albo chociażby rundzie SGP to marzenie każdego żużlowca. Kevin Woelbert mimo niemal 37 lat na karku liczy, iż wreszcie doczeka się swojej szansy. Do tej pory tylko raz był 2. rezerwowym w 2018 roku podczas rundy w Teterow. Mimo iż faworytami do „dzikiej karty” na rundę inaugurującą są Kai Huckenbeck i Norick Bloedorn, to ich starszy kolega wierzy, iż to on otrzyma prezent od organizatorów.

– W ostatnich latach byłem najlepszym Niemcem w GP Challenge i jestem ciekawy, jak przyznają dziką kartę na rundę w Landshut. W zeszłym roku byłem wicemistrzem Niemiec, a rok wcześniej zostałem zdyskwalifikowany po incydencie z Erikiem Rissem. Mimo to byłem najlepszym Niemcem w eliminacjach Grand Prix i mając już prawie 37 lat, chciałbym w końcu dostać swoją szansę jako dzika karta – mówi w rozmowie ze speedweek.com.

Żużel. Niespodziewany lider Falubazu? Lebiediew mówi wprost!

Żużel. Awans albo trzęsienie ziemi. Prezes choćby tego nie ukrywa

Zawodnik nie ukrywa, iż solidnie przepracował okres zimowy, a także zadbał o sprzęt. Na początku sezonu postara się udowodnić swoją wartość, by wkupić się w łaski organizatorów i zmierzyć się z najlepszymi zawodnikami świata.

– Całkiem dobrze przepracowałem zimę i już pod koniec poprzedniego sezonu przetestowałem sporo rzeczy na ten rok. Mam nowego mechanika, bo poprzedni wrócił do Polski. Poza tym wiele spraw zajęło nam dużo czasu, takie jak nowe opony, a za kulisami mieliśmy sporo do zrobienia, na przykład problemy z zapłonem, których nikt nie widzi. Mimo to staram się błyszczeć wynikami i nie skupiam się na problemach – przyznał Kevin Woelbert.

Żużel. Pawlicki spełni ogromne oczekiwania w Unii? Mówi o sprzęcie i celach!

Żużel. Jasny plan na inaugurację! Beniaminek będzie rotował składem?

Warto przypomnieć, iż Niemiec przez wiele lat był czołowym zawodnikiem trzeciego poziomu rozgrywkowego w Polsce. Pożar warsztatu nieco utrudnił mu jednak ściganie, jednak w minionym roku widać było, iż wraca na dobre tory. Liczy, iż nadchodzącym sezonie Krajowej Ligi Żużlowej będzie liderem Landshut Devils.

– Po pożarze mojego warsztatu w 2022 roku odzyskałem formę również w polskiej lidze i w zeszłym roku przekroczyłem granicę 100 punktów. W tym roku chcę być jeszcze bardziej konsekwentny w lidze i zdobywać jeszcze więcej punktów – zakończył Kevin Woelbert.

Idź do oryginalnego materiału