Waldemar Jasiński rozgrzał dziś środowisko wpisem w mediach społecznościowych. Poinformował, iż na 70-lecie Unia Tarnów pojedzie pod jego firmą. Wieloletni sponsor „Jaskółek” nie ukrywa, iż miał w planach kupić dotychczasową spółkę, ale zrezygnował z tego pomysłu i pokieruje nowym klubem.
– Dokładnie tak, zajmę się tym. To jest już wszystko ustalone. Miałem kupić spółkę, ale stwierdziłem, iż nie ma sensu zadawać się z Lewandowskim. Spółka upadła, a ja zakładam swój klub i będę miał wszystko pod siebie – zdradził dla PoBandzie.
Żużel. Jest decyzja władz ws. Unii Tarnów! Właśnie zapadł wyrok!
Żużel. Szok! Lewandowski obiecywał ratować Unię… kilka dni temu?!
Nasz rozmówca zaznaczył, iż nie są to tylko wstępne plany, a rzeczywiście podjęto pierwsze kroki. Klub ma wesprzeć województwo, ale nie zapomina również o innych sponsorach.
– Oczywiście. Sympatykiem żużla jest pan Józef Gawron, Radny Województwa Małopolskiego, które w przeszłości dało 1,5 mln i teraz też nas będą wspierać. Jesteśmy wstępnie po słowie. Sponsorów mam dogadanych, wszystko idzie w dobrym kierunku – mówi Waldemar Jasiński.
Żużel. Gwiazda GKM-u pominięta! Nie powalczy o SGP
Żużel. Dziurawy Falubaz! „Trener będzie miał problem”
Unia Tarnów po powrocie ma zacząć na spokojnie, a głównym celem będzie danie euforii kibicom z żużla w mieście. Jasiński pragnie ostatnie lata „Jaskółek” odciąć grubą kreską i otworzyć nowy rozdział.
– Zaczniemy na spokojnie. Trzeba wszystko ułożyć po kolei. Najpierw musi to ruszyć, żeby kibice się cieszyli, iż żużel wrócił. Ja jestem kibicem żużla od 1990, a od 2008 roku byłem cały czas sponsorem. Stwierdziłem, iż wezmę klub, bo „Jaskółki” muszą być w lidze. Nie myślę o przeszłości, interesuje mnie tylko przyszłość, a to, iż wystartujemy, jest pewne na 1000% – zapewnia.

1 tydzień temu















