Żużel. Trener wskoczył do składu i pogrążył Ostrovię! Kościuch: Wiek nie odgrywa dużej roli!

9 godzin temu

Polonia Piła, osłabiona kontuzjami, była przed meczem z Moonfin Malesa Ostrów Wielkopolski skazywana na porażkę. Żużel jednak potrafi pisać własne scenariusze, co to spotkanie tylko potwierdziło. Zespół z grodu Staszica od początku do końca kontrolował przebieg rywalizacji i pewnie wygrał 57:32.

Żużel. „J**** GKSŻ” i „Gdzie jest komisarz?!” Kibice Ostrovii ostro zabrali głos!

Żużel. Polonia mocno zlała Ostrovię! Woffinden nie ukończył żadnego biegu! (RELACJA)

Duży udział w tym wyniku miał Norbert Kościuch, który przez cały czas pełni rolę jeżdżącego trenera. W tym sezonie jest zawodnikiem rezerwowym, gotowym wskoczyć do składu w razie problemów kadrowych. Taka sytuacja pojawiła się właśnie w tym meczu – 41-latek zastąpił Wiktora Jasińskiego, za którego klub nie zdecydował się zastosować zastępstwa zawodnika.

– Jak widać, cały czas to potwierdzam – jeżeli ma się zespół, taki jak ja mam przy sobie, czyli Grzegorza i Pawła, to są to osoby, którym naprawdę ufam i one wiedzą, co mają robić. Wszystkie tematy są wcześniej przedyskutowane i to w niczym nie przeszkadza. Przy takich ludziach można normalnie funkcjonować i współpracować, więc nie widzę problemu – powiedział Norbert Kościuch po spotkaniu.

Żużel. Dramat Ostrovii trwa! Zalał się łzami z bólu! Kolejni zawodnicy nie jadą!

Informacja o braku Williama Drejera pojawiła się w trakcie tygodnia, kiedy upadł w lidze duńskiej, a jego licencja została zawieszona do 1 maja. To niewątpliwie utrudniło ułożenie odpowiedniej strategii na to spotkanie.

– Miałem już wcześniej plan, nie będę mówił jaki. Sytuacja trochę go utrudniła, musieliśmy tylko pozmieniać numery razem ze sztabem. To nie były tylko moje pomysły, wspólnie zdecydowaliśmy, żeby wyglądało to trochę inaczej. Wynikało to z kontuzji Drejera. Pojawiło się pytanie, czy to udźwigniemy, ale widać, iż chłopaki złapali dodatkową motywację. Bardzo się z tego cieszę – wyznał.

Żużel. Fatalne wieści dla Ostrovii! Wyjechał w karetce!

Wielu fanów mogło się zastanawiać przed meczem, w jakiej formie jest Kościuch. Tym występem pokazał jednak, iż nie zapomniał, jak rywalizować na wysokim poziomie mimo upływu lat.

– Mam prawie 42 lata. Udowadniać coś mogłem, kiedy miałem 20. Teraz nie mam takiej potrzeby. Znam swoją wartość i ludzie, którzy siedzą w żużlu od lat, też ją znają. Wiek nie gra dziś aż takiej roli – zaznaczył.

Jeśli chodzi o kolejne spotkanie Polonii Piła, którym jest wyjazd na teren Cellfast Wilków Krosno, wciąż nie wiadomo, czy w tym meczu zobaczymy Kościucha na torze.

Idź do oryginalnego materiału