Jedna z pierwszych poważnych kontrowersji miała miejsce już w 2. kolejce PGE Ekstraligi. Podczas meczu Stelmet Falubaz Zielona Góra – Bayersystem GKM Grudziądz duże oczy ze zdziwienia zrobił Michael Jepsen Jensen. W 7. biegu Duńczyk wszedł piką w krawężnik, co delikatnie wytrąciło z równowagi. Do kontaktu między zawodnikami choćby nie było blisko, a Polak wpadł w dziurę, przez co upadł na tor. Arkadiusz Kalwasiński postanowił z niewiadomych przyczyn wykluczyć lidera drużyny z Grudziądza.
Żużel. Stal Gorzów robi duży błąd? Komarnicki ocenia rewolucję! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Fricke w Polonii Bydgoszcz to strzał w 10? Mówi o impulsie po transferze! (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy
Popis w SEC
Równie, o ile nie bardziej skandaliczna decyzja miała miejsce w 4. finale SEC. Na wyjściu z pierwszego wirażu było ciasno i bez kontaktu na tor upadł Nazar Parnicki. Christina Turnbull miała do wyboru dwie opcje: wykluczyć Ukraińca albo zarządzić powtórkę w pełnej obsadzie. Tymczasem postanowiła… wykluczyć Przemysława Pawlickiego, który zdziwiony pobiegł do telefonu, jednak nie pozwolono mu dojść do głosu.
Żużel. Udany sezon i… głucha cisza ze strony prezesa! Odsłania kulisy odejścia z ROW Rybnik – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Ujawniono nazwiska! Oni mają ścigać się dla Polonii – PoBandzie – Portal Sportowy
Zwycięzca jest jednak inny
Zdaniem byłego sędziego zwycięzca najgorszej decyzji sezonu jest inny. Wspomniał sytuację z 2. kolejki Metalkas 2. Ekstraligi. Na trzecim okrążeniu czternastego biegu meczu H. Skrzydlewska Orzeł Łódź – Polonia Piła na tor upadł prowadzący Villads Nagel. Duńczyk nie podnosił się z toru, gdyż goście znajdowali się na podwójnym prowadzeniu. Według regulaminu sędzia powinien zaliczyć wynik, jednak Rafał Kobak zarządził, iż zawodnicy ponownie pojawiają się na torze. Ta decyzja sprawiła, iż goście, zamiast zremisować, przegrali 46:44.
– Wszystko chyba przebija ten mecz Łódź – Piła i decyzja o tym, iż pojechał bieg, który nie powinien. To miało największy wpływ na wynik i o ile w sytuacjach torowych można się w jakiś sposób próbować bronić, to tutaj po prostu mamy do czynienia z brakiem znajomości regulaminu i jego zastosowaniem, czyli generalnie bardzo prostym błędem. Nie można mówić o rozumieniu czy szukaniu czego, tylko zwykły prosty błąd regulaminowy, który odbił się na wyniku zawodów. Według mnie to jest największy „babol” tego sezonu – skomentował Remigiusz Substyk w programie „Lewoskrętni”.

1 dzień temu















