Żużel. To promyk nadziei we Włókniarzu? Zapowiada walkę z Motorem!

4 tygodni temu

Od samego początku starcia przeważali gospodarze. Im bliżej końca spotkania, tym szybciej znany był zwycięzca rywalizacji na stadionie im. Alfreda Smoczyka. Wszystko rozstrzygnęło się już po jedenastym wyścigu, gdy na tablicy wyników widniało… 44:22 na rzecz „Biało-Niebieskich”. Mimo iż jeszcze przed meczem, jako zdecydowanego faworyta wskazywano Unię, w Częstochowie wierzyli w jak najlepszy scenariusz dla swojego zespołu.

– Sądzę, iż wszyscy od początku wierzyliśmy i chcieliśmy wygrać ten mecz, zresztą jak każdy inny. Niestety nie udało nam się tego dokonać. Mamy dużo rzeczy do poprawy. Ciężko jest mi odpowiedzieć za całą drużynę. Mogę mówić tylko za siebie – powiedział nam po spotkaniu w Lesznie młodzieżowiec „Lwów”, Szymon Ludwiczak.

Żużel. Koniec kariery Kołodzieja na horyzoncie? Mówi, jak ważna jest Unia! (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Nowy sezon – stary Brady Kurtz! Mówi o mocy Sparty i jeździe w Gorzowie – PoBandzie – Portal Sportowy

Niespełna 19-latek rozpoczął od „dwójki” w wyścigu nr 2, w którym przywiózł za swoimi plecami m.in. Kacpra Manię. Bliski sprawienia sensacji był w gonitwie dwunastej, w której przez dłuższy czas znajdował się na drugiej pozycji. Popularny „Ludwik” starał się ścigać Manię, ale w międzyczasie wyprzedził go Benjamin Cook. Na dodatek spadł na czwartą lokatę, ulegając swojemu koledze z pary Madsowi Hansenowi. Ponownie Ludwiczak zapunktował w czternastym biegu, gdy metę minął na trzeciej pozycji, pozostawiając w pokonanym polu Keynana Rew. Wykazał się zatem niemałą ambicją, a łącznie na swoim koncie zapisał 3 „oczka”.

– Bieg juniorski poszedł „OK”. Potem jednak popełniliśmy błędy z ustawieniami i poszliśmy w złą stronę. W wyścigu dwunastym była szansa choćby na wygraną z mojej strony. Było ku temu blisko. Niestety nie udało się, popełniłem błąd, co kosztowało mnie utratą pozycji, a później jeszcze spadłem na czwarte miejsce. W biegu czternastym znów było lepiej, choć nie obyło się też bez walki. To jest żużel i najlepsza liga świata. Tutaj choćby jeden błąd kosztuje utratą punktów – dodał.

Żużel. Duńczyk trafi sensacyjnie do ROW-u? Jest jasna odpowiedź! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. ROW Rybnik za chwilę zrobi transfer? Ten skład sporo mówi! – PoBandzie – Portal Sportowy

W przedsezonowych sparingach Szymon Ludwiczak nie spisywał się najlepiej. Ewidentnie widoczny był u niego brak formy. Na kilka dni przed batalią w województwie wielkopolskim – podczas konferencji prasowej w siedzibie klubu Włókniarza Częstochowa – zawodnik mówił, iż „wszystko idzie w dobrym kierunku”. Czy w dalszym ciągu potwierdza tę tezę?

– Moim zdaniem, tak rzeczywiście jest. Wszak w piątek startowaliśmy przeciwko drużynie z Ekstraligi. Wiadomo zaś, iż chcę jeździć coraz lepiej i nie chciałbym, aby takie błędy, jak właśnie w biegu dwunastym, więcej mi się zdarzały. Tak jak jednak mówiłem, to jest żużel. Najważniejsze jest to, żeby zdobywać punkty. Te pokazują jedną stronę medalu, a jazda drugą – kontynuował.

Jak już wspomnieliśmy, Ludwiczak wystartował w pierwszej z gonitw nominowanych zawodów w Lesznie. Zastąpił w niej Jakuba Miśkowiaka. Czy w związku z tym faktem mógł czuć się – przynajmniej w pewnym stopniu – wyróżniony? – Ciężko mi powiedzieć. Cieszyłem się, iż dostałem tą szansę i udało mi się ja chociaż troszkę wykorzystać. Na pewno maksymalnie bym ją wykorzystał, gdybym wygrał ten bieg. W każdym razie, fajnie, iż udało się przywieźć choćby jeden punkt – stwierdził.

Pierwszy mecz „Biało-Zieloni” w ramach PGEE na swoim obiekcie rozegrają w piątek (17 kwietnia). Na „Krono-Plast Arenę” zawita wtedy aktualny drużynowy wicemistrz Polski, Orlen Oil Motor Lublin. Podopieczni Mariusza Staszewskiego zamierzają jak najmocniej przygotować się do tej jakże ciężko zapowiadająco się potyczki. – Może być różnie w tym meczu, jak w każdym innym. Jednakże na pewno będziemy starać się przygotować do tego meczu bardzo dobrze, jak najlepiej. Nie poddamy się i będziemy walczyć do końca – oznajmił nasz rozmówca.

Choć Częstochowianie zaliczyli falstart w rozgrywkach PGEE, w dalszym ciągu wierzą w powodzenie misji, jaką jest utrzymanie się w elicie. – To był dopiero pierwszy mecz. Tak naprawdę cały sezon pozostało przed nami. adekwatnie, nie ma co się mocno przejmować spotkaniem w Lesznie, bo przed nami kolejne – zakończył młody żużlowiec.

NORBERT GIŻYŃSKI

Idź do oryginalnego materiału