Żużel. Stracili moc po dobrym początku? „Spełniły się najgorsze sny”

19 godzin temu

Drużyna z Ostrowa przystąpiła do spotkania w Łodzi po pięciu porażkach z rzędu i bez kontuzjowanego Taia Woffindena. Rewelacyjny na początku sezon H. Skrzydlewska Orzeł był więc faworytem do zwycięstwa, ale ostatecznie okazał się bezradny. Na własnym terenie zdołali uzbierać zaledwie 38 „oczek”.

– Nie tak to miało wyglądać, niestety spełniły się najgorsze sny. Przegrywaliśmy głównie starty i to było naszą największą bolączką. Na treningach wszystkim, wszystko pasowało, a w meczu okazało się zupełnie inaczej. Nie szukam wymówek, po prostu nie pokazaliśmy się z takiej strony, jakiej powinniśmy. Porażka boli – skomentował szkoleniowiec gospodarzy, Maciej Jąder dla ekstraliga.pl.

Żużel. Nowe trofeum do zgarnięcia w Grand Prix! Polskie rundy wyróżnione!

Żużel. Co za słowa o Worynie! „Będzie lepszy od dziadka”

Gospodarze mogą jednak znaleźć pozytywy. W końcu przebudził się Kacper Halkiewicz, który dołożył do dorobku drużyny 5 „oczek” i 2 bonusy. Imponował przede wszystkim swoją ambitną postawą na torze. Było widać szybkość w jego motocyklu.

– Kacper Halkiewicz rzeczywiście spisał się nieźle, ale niestety seniorzy pojechali słabe zawody. Ogólnie jako drużyna pogubiliśmy punkty i tych w końcowym rozrachunku nam brakło. Przegrywaliśmy starty, a te w obecnym żużlu są kluczowe. Gdy choćby te nie były złe, to traciliśmy pozycje na dystansie. Na pewno walczyliśmy, mecz był zacięty, ale nie potoczyło się to wszystko po naszej myśli – powiedział Maciej Jąder.

Żużel. Stal ma powody do obaw? Były prezes uspokaja!

Żużel. Dudek wciąż szuka formy. Mówi o braku pewności siebie

H. Skrzydlewska Orzeł mimo porażki wciąż zajmuje 4. pozycję gwarantującą jazdę w fazie play-off. W tabeli Metalkas 2. Ekstraligi jest jednak tak ciasno, iż jedna wpadka może wywrócić ją do góry nogami. W Łodzi doskonale zdają sobie z tego sprawę i nie wykluczają zmian.

– Plandeka trochę mogła nam przeszkodzić, ale absolutnie się tym nie tłumaczę. Przegraliśmy i musimy wyciągnąć wnioski. Na pewno będziemy coś zmieniali, a może być choćby użyty bardzo radykalny wariant. Jest mi na pewno przykro po takim meczu i przepraszam wszystkich kibiców. Będziemy robić wszystko, żeby było lepiej, żeby morale w ekipie nie spadły. Nie załamujemy się i walczymy dalej – mówi szkoleniowiec.

Idź do oryginalnego materiału