Dwoma punktami przegrała Stal w Łodzi oraz na własnym torze z Hunters PSŻ-em Poznań. W obu tych starciach zabrakło kontuzjowanego Oskara Fajfera. Menadżer „Żurawi” nie ukrywa, iż to jest główna przyczyna niepowodzeń. Obecność lidera jego zdaniem sprawiłaby, iż byliby teraz na uprzywilejowanej pozycji.
– Szkoda, bo sezon leci, a nic się nie poprawia. Strata Fajfera, 2 punkty w Łodzi, 3 z Poznaniem, czyli 5. Mielibyśmy 12 i by było fajnie, więc wypadek Oskara zaważył o obecnej sytuacji – przyznał Krzysztof Kasprzak po meczu ze „Skorpionami” dla klubowych mediów.
Żużel. Nowak komentuje sprawę premii w Łodzi. Mówi o rzetelności i uczciwości prezesa!
Żużel. Potwierdziły się przypuszczenia! Koszmar Kołodzieja!
Nie ukrywa również, iż więcej spodziewał się po juniorach. W domowym spotkaniu zgromadzili aż o 12 „oczek” mniej niż ich rówieśnicy z przeciwnej drużyny.
– No i na pewno juniorzy zawiedli, bo znowu zdobyli 3 punkty, a chłopcy przyjezdni razem 15, więc tu jest ta różnica – powiedział wprost.
Żużel. Fatalne wiadomości dla Unii Leszno! Lider z podejrzeniem złamania
Żużel. Przedpełski wymaga od siebie więcej. „Mam sporo do poprawy”
Kasprzak zapewnia jednak, iż mocno pracuje nad młodzieżą, by ci byli wsparciem dla seniorów w decydujących meczach. Nie ukrywa, iż dużo pracy musi włożyć Maksym Borowiak, który stracił miejsce w składzie kosztem Adriana Przybyło.
– Pracujemy czas z Adrianem, z Patrykiem Surowcem i też Frankiem. Maksym Borowiak musi teraz dużo trenować, żeby się poprawić, bo bez juniorów nie ma szans na wygranie meczu – zakończył.

6 dni temu















