Kadrę Kolejarza przed sezonem zasilili: Vaclav Milik, Jonas Jeppesen i Patrick Hansen. Te ruchy mają sprawić, iż klub z Opola odzyska blask i powalczy o czołowe pozycje. Duńczyk, który przyszedł z H. Skrzydlewska Orła Łódź, otwarcie mówi, iż z tym składem nie ma zamiaru jeździć spokojnie w środku tabeli.
– I Patrick dobrze powiedział. Chłopak trochę zna się na żużlu. Naszym celem przede wszystkim jest skuteczna jazda oraz wygrywanie meczów. Zobaczymy, co nam to przyniesie i jaki wynik osiągniemy. W żadnym wypadku nie pompujemy balonika. Wiemy jednak, iż mamy dobry skład. Nie budowaliśmy go po to, żeby plątać się w połowie czy w dole tabeli – skomentował Jarosław Dymek, menedżer i dyrektor Kolejarza dla polskizuzel.pl.
Żużel. Mówi o odejściu z Orła. „Niektóre osoby zapomniały, czym są zasady”
Żużel. Jest decyzja! To on zastąpi Woffindena!
Zawodnicy w pełni poważnie podchodzą do nadchodzącego sezonu. Każdy z nich trenuje już w Opolu i jest do dyspozycji trenera na mecze sparingowe. Te rozpoczną się już w najbliższy weekend, gdy zmierzą się z Innpro ROW-em Rybnik.
– Wszystko jest pod kontrolą, mamy do dyspozycji pełen skład. Bardzo się cieszę z tego, iż udało nam się dogadać z Robertem Mikołajczakiem odnośnie organizacji tych meczów sparingowych. ROW to zeszłoroczny ekstraligowiec, klasowa drużyna, a wiemy, iż w KLŻ o sparingi z tak uznanym przeciwnikiem nie jest wcale tak łatwo – powiedział Dymek.
Żużel. Falubaz zrobił „transfer”! Znany komentator spikerem!
Żużel. Kurtz o rozmowach z Rusko i „PePe” w Sparcie. „Chcę jeszcze więcej” (WYWIAD)
Menadżer zaznacza, iż o poprzednim sezonie już zapomnieli. Teraz znacznie bardziej profesjonalnie przygotowują się do rozgrywek, dbając o odpowiednią liczbę treningów.
– Tylko i wyłącznie skupiamy się na sezonie 2026. Staramy się dbać o zawodników, jak tylko jesteśmy w stanie. Chodzi m.in. o liczbę treningów. Do tej pory bywało z tym różnie, ale teraz jest sporo jazdy. Do ligi jeszcze trzy tygodnie, więc chłopcy zdążą się najeździć. Wyścig zbrojeń nie do końca ma sens, może jeszcze w PGE Ekstralidze, gdzie niektórzy zawodnicy muszą sprawdzić kilkanaście silników. W naszym przypadku chodzi o solidne przygotowanie się do pierwszych meczów i spokojną jazdę – mówi Jarosław Dymek.

2 tygodni temu
















