Walka o IMP i ligowe wyzwania
Choć początek sezonu w wykonaniu zawodnika Stali jest obiecujący, sam Przedpełski czuje niedosyt po ostatnich eliminacjach Indywidualnych Mistrzostw Polski, w których nie udało mu się wywalczyć przepustki do turnieju IMP Challenge. – Nie awansowałem. Każdy, kto tu przyjechał, stawiał sobie za cel, by awansować. Wiadomo, iż nie ma tylu przepustek i dla mnie też zabrakło – przyznał zawodnik, wskazując na specyfikę toru, gdzie brak możliwości wyprzedzania sprawił, iż najważniejszy był każdy start. – Gdybym wygrał ostatni bieg, to też bym awansował. To była moja ostatnia szansa – dodał.
Żużel. Falubaz wygra z GKM bez Ratajczaka? Legenda mówi jasno: Pojadą dla Damiana! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Co z Michelsenem po wypadku w Danii? Dziś najważniejsze badania – PoBandzie – Portal Sportowy
Spokój w Gorzowie mimo medialnych burz
Przed sezonem wokół gorzowskiej Stali było bardzo głośno, a media spekulowały o problemach finansowych i kontraktowych klubu. Przedpełski, który związał się ze Stalą w momencie, gdy ta walczyła o utrzymanie w barażach, podchodzi do tych doniesień z dużym dystansem. – Myślę, iż połowy tych rzeczy, które pojawiały się w artykułach, nie odczułem czy nie doświadczyłem. To był martwy okres i ktoś wykorzystał sytuację, by dużo o tym pisać. W rzeczywistości nie ma w klubie żadnych problemów. Drużyna jest fajna, zgrana i wszyscy chcemy pracować na jeden wynik – zapewnił 31-latek.
20260414, Gdańsk, eliminacje IMPEkstraligowe ambicje
Decyzja o przenosinach do Gorzowa była świadomym krokiem w stronę odbudowy pozycji w najlepszej lidze świata. – Chciałem wrócić do PGE Ekstraligi, bo czuję, iż mogę w niej jeździć. Jestem w takim wieku, iż mam swoje ambicje – podkreślił. Jego świetny występ w inauguracyjnym meczu w Grudziądzu potwierdził, iż wybór był trafny. – Grudziądz to mega ciężki teren, dlatego myślę, iż wynik, jaki tam zrobiliśmy, każdy brałby w ciemno. Na moją dyspozycję składa się wiele rzeczy: dogadanie ze sprzętem, fajnie przejechany poprzedni sezon oraz ciężko przepracowana zima – stwierdził.
Powrót na wyższy szczebel
Mimo rocznego pobytu w Metalkas 2. Ekstralidze, Przedpełski nie odczuł „rozleniwienia” spadkiem jakości rywalizacji. – Całą swoją karierę jeżdżę w PGE Ekstralidze, jedynie w ostatnim roku zdecydowałem się na jazdę niżej. Nie można o mnie powiedzieć, iż się „zasiedziałem”. Szczerze mówiąc, to tam, w pierwszej lidze, spotkało mnie więcej niespodzianek niż w Ekstralidze. Czy w zeszłym sezonie było mi łatwo? Raczej nie, bo wszystko było dla mnie nowe – wyjaśnił żużlowiec.
Żużel. Zawodnicy Unii z problemami. Michelsen nie dokończył meczu! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Rzeszów nie wyciągnął wniosków po wpadce? „Zrobiliśmy ten sam błąd” – PoBandzie – Portal Sportowy
Paweł Przedpełski z optymizmem patrzy w przyszłość. – Chcemy walczyć o zwycięstwo w każdym meczu i pomagać sobie nawzajem. Ale najważniejsze jest to, żeby przejechać ten sezon bez kontuzji i w zdrowiu – podsumował reprezentant Stali Gorzów.
Tomasz Rosochacki

2 dni temu
















