Niedzielne starcie ma duże ciśnienie. Zwycięska drużyna zapewni sobie utrzymanie i będzie mogła myśleć o kolejnych rozgrywkach. W pierwszym spotkaniu ostrowianie zbudowali sobie niezłą przewagę, wygrywając 51:39. Jak wynika z przekazu w transmisji Canal Plus, łodzianie chcieli ułatwić sobie zadanie w rewanżu poprzez zagadkowe prace na torze.
– Przebywałem nocą jakieś 170 kilometrów od tego miejsca. Działy się tutaj w Łodzi dość dziwne rzeczy. Wczoraj komisarz Tomasz Walczak przyjechał i zastał bardzo dobrze zrobiony tor. Został on odebrany jako regulaminowy. Podpisane zostały stosowne dokumenty, iż będzie tylko polewany i ubijany. Niestety w nocy nastąpiła zmiana koncepcji, tak to nazwijmy. Trener Jąder już nie z toromistrzem, który przygotowywał tor do zawodów, a z innym postanowili tor zbronować, oczywiście nie informując o tym władz polskiego żużla – przekazał Łukasz Benz.
Żużel. Co za słowa Lebiediewa o Parnickim! „To taki fajny synek” – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Kurtz mówi o rekordzie na oczach mamy! „Była pierwszy raz na GP!” (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Za ten wybór słono zapłacił? Zmarzlik odpowiada! (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy
– O ósmej rano, gdy komisarz Walczak pojawił się na torze, zastał zupełnie inne warunki torowe, które były nieregulaminowe. Tor został odebrany przed momentem. Próba toru odbędzie się o 12.45. O 13, bez prezentacji, być może z minutą, góra dwoma opóźnienia, rozpoczniemy mecz dodał reporter.
– Nastąpiła zmiana planów, mieliśmy do tego planu i tyle w temacie – odpowiedział Maciej Jąder. – Plany mogą się zmienić, nie było meczu zagrożonego – dodawał opiekun łodzian.
Co ciekawe, jak przekazano w transmisji wspomniane prace miały trwać w godzinach od… 1 do 3.