Kolejarz Opole chce zmazać plamę po poprzednim sezonie, w którym bił się z powracającym na żużlową mapę Speedway Kraków o przedostatnie miejsce w tabeli. Dlatego do drużyny trafili tacy zawodnicy, jak Vaclav Milik czy Patrick Hansen. Wydaje się jednak, iż to nie koniec ruchów transferowych drużyny z Opola.
Mocne okienko transferowe Kolejarza nie zostało jeszcze w pełni zakończone. Drużynie brakuje zawodnika do lat 24. Prezes Zygmunt Dziemba zapowiadał, iż mają w planach jeszcze dwa transfery. Pierwszym z nich miał być naturalnie zawodnik startujący na pozycji U24, a drugim – wzmocnienie formacji juniorskiej. Początkowo mówiło się o kolejnym wypożyczeniu Jamesa Pearsona, doskonale znanego opolskim kibicom, oraz Pawła Trześniewskiego lub innego juniora z Włókniarza Częstochowa.
Żużel. Pech zawodnika Pres Toruń! Zakończy sparing w szpitalu
Żużel. Padło „przepraszam”! Były prezes Unii przerywa milczenie!
Rzeczywistość okazała się jednak inna i bliski dołączenia do drużyny jest Jakub Żurek, który po awansie z Polonią Piła ostatecznie został bez klubu. Żurek jest cały czas zawodnikiem Unii Leszno, jednak tam o skład będzie ciężko, więc szuka wypożyczenia. W ostatnich dniach sam zawodnik dużo trenował na torze w Opolu, a teraz drużyna zgłosiła go w składzie awizowanym na niedzielny mecz sparingowy z ROW-em Rybnik.
Żużel. PSŻ niejednego „użądli”. Pokazali kevlary!
Żużel. Zdradził kevlar ROW-u? Kolejny rok bez rewolucji
W składzie znalazł się także wyżej wymieniony James Pearson. Dla Kolejarza będą to być może dwa brakujące elementy układanki w kontekście walki o awans. Żurek w minionych rozgrywkach zaliczył całkiem udany sezon, co potwierdza średnia na poziomie 1,056 pkt/bieg, i zdecydowanie przyczynił się do dość niespodziewanego awansu Polonii Piła.

1 tydzień temu
















