Żużel. Pawlicki spełni ogromne oczekiwania w Unii? Mówi o sprzęcie i celach!

11 godzin temu

Za Piotrem Pawlickim jeden z najlepszych sezonów w karierze. Po nim zdecydował się wrócić do domu, gdzie kibice liczą, iż będzie jedną z kluczowych postaci w drużynie. jeżeli utrzyma tak wysoką formę, Fogo Unia Leszno może nie tylko spokojnie myśleć o utrzymaniu, ale też zagrozić każdemu rywalowi.

Skład „Byków”, jak na beniaminka, wygląda solidnie na papierze. Drużyna wydaje się wyrównana, co rodzi pytanie, kto w nadchodzącym sezonie stanie się liderem i pociągnie zespół w kluczowych momentach. Przy każdym zawodniku można jednak postawić pewien znak zapytania – w przypadku przykładowo Janusza Kołodzieja są to kwestie zdrowotne, inni zastanawiają się, czy Pawlicki utrzyma formę.

Wychowanek Fogo Unia Leszno już miał jednak okazję pokazać się takim kibicom podczas treningów, sparingów czy różnych turniejów. Wyniki bywały różne, ale to wciąż tylko okres przygotowawczy – czas testów i dopracowywania sprzętu. Podobnie jest w przypadku młodszego z braci Pawlickich, który patrzy na nadchodzący sezon spokojnie i z dobrą myślą o wynikach w rozgrywkach ligowych.

– Przygotowania realizowane są i idą naprawdę dobrze. Testuję i kombinuję, czasami choćby trochę przekombinuję, żeby może znaleźć coś, co sprawi, iż będzie jeszcze lepiej niż było. W tych ważnych turniejach korzystałem jednak ze standardowych ustawień i prędkość była, czułem się bardzo dobrze na motocyklu, dlatego optymistycznie patrzę na to, co przed nami – przyznaje Piotr Pawlicki dla PoBandzie.

Żużel. Oto twierdze nie do zdobycia! Te wyjazdy to koszmar! (RANKING) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Dwa kluby awansują do PGE Ekstraligi? Cegielski mówi otwarcie – PoBandzie – Portal Sportowy

Klub przede wszystkim. To chce osiągnąć Pawlicki

– Chciałbym przede wszystkim przejechać sezon cało i zdrowo, a na jego koniec być zadowolonym i razem z teamem mieć powody do euforii – zaczął. – Oczywiście chciałbym wrócić do Grand Prix i znów się tam ścigać, ale to długa i trudna droga. Mam w głowie jednak ważniejsze rzeczy – jednym z głównych celów jest awansowanie z Fogo Unią Leszno do play-off – podkreśla wychowanek „Byków”.

– Grand Prix nie jest więc moim najważniejszym celem, nie skupiam się na tym teraz. Mam inne cele indywidualne, które w tym roku są dla mnie jak najbardziej wykonalne, czyli Indywidualne Mistrzostwa Polski oraz Mistrzostwa Europy. To właśnie one są teraz dla mnie szczególnie istotne – dodał.

Przypomnijmy, iż dla Pawlickiego nadchodzący sezon będzie już dwunastym spędzonym w Fogo Unii. W barwach „Biało-Niebieskich”, w których się wychował, zdobył pięć złotych i jeden srebrny medal DMP, a jego powrót zapowiada nowe, emocjonujące rozdziały w historii leszczyńskiego klubu. Pierwsza strona tej nowej historii zostanie napisana już 10 kwietnia podczas meczu z Włókniarzem Częstochowa.

ZOBACZ TAKŻE:

Żużel. Zaskakujące wyznanie Kołodzieja! Chodzi o jego dalsze występy – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Pokrzyżuje plany Zmarzlika i Kurtza? „Sprzętowo jest przygotowany” – PoBandzie – Portal Sportowy

Idź do oryginalnego materiału