Nazar Parnicki w okresie 2026 stanie przed życiową szansą, jaką niewątpliwie jest udział w cyklu Speedway Grand Prix. Środowisko pozytywnie odebrało wieść, iż to właśnie on zastąpi Taia Woffindena, jednak były działacz jest zupełnie innego zdania.
Ukrainiec w ostatnim czasie poczynił ogromne postępy. Był solidnym punktem Fogo Unii Leszno w Metalkas 2. Ekstralidze, ale co najważniejsze wygrał cykl SGP 2, zostając indywidualnym mistrzem świata juniorów.
Żużel. Czugunow upadł i pojechał do szpitala! Mamy nowe wieści!
Żużel. Szanse na wielki powrót do Unii Leszno? Padły ważne słowa!
Jego dobra postawa została nagrodzona przez działaczy FIM. Zdecydowali, iż to właśnie on będzie pierwszym rezerwowym cyklu. Od razu jednak panowały obawy odnośnie startu Taia Woffindena, który ostatecznie wycofał się w jazdy w SGP. Tym samym Nazar Parnicki zajął jego miejsce.
– Doświadczenie jest niesamowite, tylko historia pokazuje, iż wielu debiutantów wydawałoby się bardziej ukształtowanych, niż Nazar Parnicki pojawia się w Grand Prix, tam ponosi klęskę, która się przekłada na jego poziom jazdy w lidze. Przykład? Debiut Martina Vaculika. Zupełnie pogubiony w Grand Prix i w lidze. Nazar Parnicki jest dużo młodszy niż Martin Vaculik kiedy debiutował. Z perspektywy klubu, to nie jest szczęście, iż jego zawodnik będzie jeździł w Grand Prix. To są dodatkowe ryzyka – skomentował Ireneusz Zmora, były prezes Stali Gorzów w “Telewizji Gorzów”.
Żużel. Kurtz o rozmowach z Rusko i „PePe” w Sparcie. „Chcę jeszcze więcej” (WYWIAD)
Żużel. Rusiecki nie kryje wielkiej dumy z Parnickiego! Mówi o planie na Grand Prix
Wspomniał on o przypadku Bartosza Zmarzlika, którego kariera potoczyła się świetnie. Zaznacza jednak, iż Fogo Unia Leszno z pewnością nie jest zadowolona z takiego obrotu spraw.
– Pamiętam rozmowę, którą w podobnych warunkach przeprowadziłem z teamem Zmarzlików. Sytuacja była bardzo podobna. Wtedy Bartek Zmarzlik podjął ze swoją rodziną decyzję, iż jednak podejmie to wyzwanie i wystartuje w Grand Prix. W jego przypadku wszystko jak najbardziej potoczyło się w sposób adekwatny, ale zawsze są te obawy po stronie klubu. Pamiętajmy, iż dla klubu priorytetem jest wynik ligowy, a nie realizowanie indywidualnych celów zawodnika – powiedział Zmora.

2 tygodni temu
















