Żużel. Ostro skomentował wybory Kościechy! „To był ratunek wizerunkowy”

6 dni temu

Drużyna z Grudziądza pozytywnie zaskakiwała w ostatnich tygodniach, dzięki czemu znaleźli się na czele PGE Ekstraligi. W Gorzowie kibice i działacze spodziewali się zaciętego spotkania, jednak miejscowa Gezet Stal rozbiła rywali 54:36. Marek Towalski nie traktuje tego wyniku jako niespodzianki i zaznaczył wartość kadry żółto-niebieskich.

– Przed sezonem wskazywałem, iż Stal będzie pewniakiem do górnej czwórki. Było to trochę na przekór ekspertom, ale opieram opinię na osobistym doświadczeniu, ale też i doświadczeniu Stali, która przeżyła to w latach 70. Starsza gwardia ustępowała i wchodziła młodzież, która przez następne kilkanaście lat zdobywała medale. Stanisław Chomski zostawił nam wspaniałą młodzież. Ci chłopacy od początku sezonu zaskakują przeciwników – powiedział były żużlowiec Stali Gorzów.

Żużel. Cook wspomina ten mecz z sentymentem. „Jestem bardzo zadowolony”

Żużel. Przedpełski wymaga od siebie więcej. „Mam sporo do poprawy”

Żużel. Nowak komentuje sprawę premii w Łodzi. Mówi o rzetelności i uczciwości prezesa!

Do biegów nominowanych goście dwukrotnie posłali Beau Baileya. Ekspert uważa, iż tym ruchem szkoleniowiec chciał wyjść z twarzą po słabym spotkaniu jego drużyny.

– GKM nie miał szans już na punkty w tym meczu, więc Robert Kościecha zlekceważył biegi nominowane. Wyniku nie dało się już uratować, dlatego chciał wyjść z twarzą. Trzeba było wtedy potraktować Stal poważnie, tak jak w innych wyścigach – stwierdził Marek Towalski. – Z uśmiechem na ustach traktuje to jako ratunek wizerunkowy. Chociaż było zupełnie odwrotnie, bo skończyłoby się w najlepszym dla Grudziądza wypadku wynikiem 52:38 – dodał.

CZYTAJ TAKŻE

Żużel. Potwierdziły się przypuszczenia! Koszmar Kołodzieja!

Żużel. Stal bez play-off’ów? Wskazał przyczynę porażek

Idź do oryginalnego materiału