Żużel. Ma 24 lata i pójdzie w… „trenerkę”?! Mówi o rozmowach z klubami (WYWIAD)

1 tydzień temu

Nie było o Tobie głośno w środowisku żużlowym w ostatnim czasie. Co teraz u Ciebie się dzieje?

W tym tygodniu dostałem wszystkie papiery instruktora sportu żużlowego. Już wszystko mogę prowadzić sam, bez pomocy innych trenerów. Będę teraz pracować sam z chłopakami. Chcę się rozwijać w kierunku instruktorskim.

Pomagasz innym zawodnikom. Powiesz coś o tym więcej?

Indywidualnie pomagam chłopakom i mogę prowadzić z nimi treningi. Zostałem instruktorem sportu. Jest tam kilkunastu zawodników, którym pomagam w tworzeniu kariery żużlowej. Dwóch adeptów, z którymi współpracuje od roku, uzyskało dwie licencje, a kolejne już niebawem. Wszystko bardzo dobrze się rozwija. Daję z siebie 200%, ponieważ chcę, aby Ci chłopacy mieli bardzo dobre wsparcie. Niedługo Orzeł Łódź będzie miał swoich wychowanków, bądź inne kluby. Staram się, aby poszli do takich klubów, gdzie warto jeździć.

Żużel. Dlatego Łoktajew wraca do składu! Śledź tłumaczy zmianę w Polonii – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Pełno żużla na Majówkę, GP w nowym kanale! Oto plan żużlowych transmisji! (PROGRAM TV) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Dul miał okazję do powrotu na tor „Nie chciałem być po prostu płaczkiem w mediach” (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy

Chcesz wrócić do jazdy na żużlu?

Jestem ciągle otwarty na propozycje. Nigdy nie powiedziałem, iż chcę skończyć. Niech pojawi się klub, który coś obieca i to spełni. Jak to mówił mój ulubiony Trener Adam Skórnicki, „jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi, a nie robi żużel”.

Przerwa wynikła z tego, iż żaden klub nie był zainteresowany? Jak to wygląda?

Co roku rozmawiam z kilkoma klubami. W poprzednim roku z cztery czy pięć klubów było zainteresowanych. W tym roku również dzwonili, ale jeżeli nie czuję tego w jaki sposób klub powinien wykazywać zainteresowanie, co oferuje i jakie ma możliwości finansowe, to dziękuję. Nie chcę mieć 24 lat i nie mieć pieniędzy za żużlową pracę, gdzie ktoś coś mi obiecuje, a potem się z tego nie wywiązuje.

Były rozmowy z Kolejarzem Opole. Dlaczego finalnie nie jesteś ich zawodnikiem?

Dopóki rozmawiałem z prezesem, to było wszystko dobrze. Są tam jednak dwie osoby, które po prostu mnie nie chcą. Wszystko, co mówiłem wcześniej się tego tyczy.

Żużel. Unia czy GKM do play-off? „Dysponują większą mocą” – PoBandzie – Portal Sportowy

Chyba możesz powiedzieć teraz, iż więcej straciłeś pieniędzy na żużlu niż zarobiłeś?

Nie mam nieruchomości, ani niczego takiego. Nie wzbogaciłem się na tym, ale mam za co żyć. Na tej zasadzie chciałbym zostać. W momencie kontuzji nikt się nie interesuje, co się ze mną dzieje. Żużel kocham cały czas i chciałbym cały czas z tym działać. Jestem gotowy fizycznie, psychicznie oraz sprzętowo, aby wrócić do jazdy, tylko niech pojawi się klub, któremu można zaufać.

Gdyby jakikolwiek klub się odezwał z dobrymi warunkami, to byś wrócił?

Nie muszą być to nie wiadomo jakie warunki. Po prostu muszą być ustalone finanse rzeczywiste, a nie gruszki na wierzbie. Dziś nie jest łatwo, ponieważ mamy pozamykane usta. Kluby wyglądają pięknie we wszystkich rozgrywkach, a co się dzieje w środku, to nikt tego nie wie.

Co byś zmienił w swojej karierze żużlowej gdybyś mógł cofnąć czas?

Nie urodziłem się w miejscu, gdzie żużel jest popularny. Było to przecieranie szlaków w innych klubach i szukanie rozwoju. Na pewno znalazłbym kogoś, kto pomógłby mi dobrze poukładać moje umowy kontraktowe. To też jest powód, dlaczego dziś nie jeżdżę. Mam zawodników do prowadzenia i staram się nie poprowadzić ich tak, jak poprowadziłem siebie.

Żałujesz czegoś ze swojej historii na żużlu?

Nie ma czegoś takiego. Może jednej czy drugiej umowy, którą podpisałem. Myślę, iż nic nie dało się lepiej zrobić. Zacząłem z nieznajomością umów czy regulaminów.

Jest jeszcze, jakiś klub, który jest ci winien jakieś pieniądze?

Nie, dlatego jeździłem w Łodzi, czy Poznaniu, gdzie jest prywatny właściciel, który wykłada pieniądze z własnej kieszeni. Trafiłem do takich klubów, które były wypłacalne. Nie ma wielu klubów, które podobnie wyglądają. Łódź i Poznań do kluby do naśladowania.

Rozmawiał PIOTR DZIERLIŃSKI

Idź do oryginalnego materiału