Żużel. Lewandowski pod ostrzałem! „Był największym niewypałem”

1 dzień temu

Okrzyknięty dużym talentem Krzysztof Lewandowski nie spełnił oczekiwań i Pres Toruń po sezonie 2025 oddał go do Metalkas 2. Ekstraligi, gdzie miał ostatnią szansę na uratowanie kariery. Średnia 0,854 pkt/bieg wrażenia jednak nie zrobiła, a w Łodzi nie są zadowoleni z tego transferu. Witold Skrzydlewski podkreślił to, zdradzając przy okazji część składu na przyszłoroczne rozgrywki.

– Polaków mamy tych, których mieliśmy, dochodzi jeden zawodnik, a do tego zagraniczni żużlowcy. Będziemy mieli również trzech juniorów, których można określić jako topowych. W życiu nie wydałem tyle pieniędzy na juniorów. jeżeli jednak okazaliby się drugimi Lewandowskimi, to chyba musiałbym sobie palnąć w głowę. Nie mówię oczywiście o Lewandowskim piłkarzu, broń Boże, tylko żużlowcu, który był u nas największym niewypałem w tym roku – powiedział prezes H. Skrzydlewska Orła cytowany przez lodzkizuzel.pl.

Żużel. Ile trzeba mieć kasy, aby jechać w KLŻ? Padła kwota!

Żużel. Zmarzlik podjął kluczową decyzję! Jest zwrot akcji, klub wybrany!

Orzeł powalczy o PGE Ekstraligę?

74-latek znów zbudował oszczędnościowy skład, który „na papierze” nie należy do czołówki Metalkas 2. Ekstraligi. Witold Skrzydlewski jednak uważa, iż Orzeł stać choćby na awans.

– W tym roku, jeżeli spojrzycie państwo na składy, to choćby o ile rzeczywiście Jason Doyle będzie w drużynie z Częstochowy, a na to się zanosi, to drużyna z Częstochowy niby będzie mocniejsza, ale nie będzie już takiej przepaści, jaka była dotychczas. Bydgoszcz, jak to mówią, potknęła się u nas i padł remis. Według mnie każda z ośmiu drużyn, które będą rywalizować, może zarówno awansować, jak i spaść – stwierdził.

Żużel. Kołodziej dalej z Unią Leszno! Zapadła decyzja, Dobrucki zdradza ważne wieści!

Żużel. W PRES Toruń mówią wprost! Oto nowy cel na PGE Ekstraligę! (WYWIAD)

W tegorocznych rozgrywkach H. Skrzydlewska Orzeł dotarł do fazy play-off, co przed sezonem nie było oczywiste. Tym samym Maciej Jąder postawił sobie wysoko poprzeczkę, gdyż prezes oczekuje progresu.

– Chcemy coś pokazać i pan trener ma takie zadanie, ponieważ jest z nami już trzeci sezon. W pierwszym walczył o utrzymanie. Wygraliśmy wtedy ostatni mecz z Unią Tarnów i utrzymaliśmy się w lidze. W tym roku byliśmy w pierwszej czwórce, a musi być progres. Myślę, iż minimum to być jak Poznań w okresie 2026. jeżeli nie będzie takiego wyniku, to wiecie, jaką branżę prowadzimy – wygrzejemy gościa i koniec – powiedział Skrzydlewski.

Idź do oryginalnego materiału