Żużel. Kontrowersyjny wywiad przed kamerami. „Oczekuję solidnej kary finansowej”

4 dni temu

Analizując składy i dodając handicap domowego toru, Stal Rzeszów była wyraźnym faworytem starcia z H. Skrzydlewska Orłem Łódź. Gospodarze w pewnym momencie wypracowali sobie 12-punktową przewagę, którą wypuścili w końcówce, dzięki czemu mecz zakończył się sensacyjnym remisem.

Żużel. Błąd Unii Leszno? Na tej pozycji widziałby Parnickiego

Żużel. W Toruniu mogą być zaniepokojeni? Baron uspokaja!

Jednym z antybohaterów „Żurawi” był Andreas Lyager, który zdobył jeden punkt na juniorze gości. Po 10. biegu Duńczyk pojawił się przed kamerami Canal+ i zrzucił przyczynę słabego występy na awarię obręczy koła, która miała hamować obroty. W trakcie swojej wypowiedzi kilkukrotnie użył słów powszechnie uznawanych za wulgarne, co nie spotkało się z żadną reakcją ze strony telewizji.

Żużel. Sztuczna inteligencja wchodzi do Ekstraligi! Znamy szczegóły!

– Po raz kolejny, bo to nie pierwszy raz pan Lyager udziela wywiadu w telewizji Polskiej i powtarza pewien wyraz na literę „f” w języku angielskim, powszechnie uznawany za wulgaryzm. Reporter nie reaguje i o ile telewizja kolejny raz nie zareaguje na bezczelność tego zawodnika, to oczekuję po prostu solidnej kary finansowej. Wykluczenia z meczu nie, bo być może ktoś go ze składu wygryzie, jak będzie tak dalej postępował. Sam używam na co dzień słownictwa podobnego, bo pracuję z chłopakami na spawalni, ale są pewne granice, jeżeli chcemy promować naszą ligę i puszczamy takie dziadostwo – skomentował Karol Płonka, analityk żużlowy. – Nie był to pierwszy raz. Podobnego wywiadu udzielił w zeszłym roku jak startował w Łodzi – dodał.

Żużel. Tarasienko nienasycony medalem. „Mam taki charakter”

Brak reakcji telewizji może nieco dziwić, patrząc na to, jakie zdziwienie pojawia się w przypadku użycia wulgaryzmu przez polskiego zawodnika. Można przytoczyć tu przykład „słynnego” wywiadu Sebastiana Niedźwiedzia, który stwierdził, iż pojechał jak „p***a”. Wtedy mina osoby prowadzącej rozmowę mówiła sama za siebie, a komentujący Tomasz Dryła powiedział: „Przyhamujmy trochę. To są emocje, ale oglądają wszyscy i razem też się wychowujmy. Nie na wszystko sobie pozwalajmy, dobra?”

NAJNOWSZY ODCINEK LEWOSKRĘTNYCH

Idź do oryginalnego materiału