Żużel. Jasny plan na inaugurację! Beniaminek będzie rotował składem?

8 godzin temu

Zaledwie jeden mecz sparingowy odjechał beniaminek tegorocznych rozgrywek Metalkas 2. Ekstraligi. Liczba odjechanych treningów również nie powala na kolana, co może stanowić problem w pierwszej części sezonu. Mimo wszystko w Pile nie wyobrażają sobie innego scenariusza niż zwycięstwo z Innpro ROW-em Rybnik.

– Niestety z różnych przyczyn nie udało nam się zrealizować planu. Oczywiście działamy, żeby do tego meczu przygotować się jak najlepiej. Wiadomo, iż jedziemy z Rybnikiem i różne były związki z tego tytułu. Jakoś sobie radzimy. Nie jest łatwo, nie będę ukrywał, ale liczę na to, iż przygotujemy się na tyle, na ile będzie to możliwe. Mam nadzieję, iż pozwoli nam to odnieść zwycięstwo, bo na to pracujemy – powiedział Norbert Kościuch podczas konferencji prasowej.

Żużel. Niespodziewany lider Falubazu? Lebiediew mówi wprost!

Żużel. Pawlicki spełni ogromne oczekiwania w Unii? Mówi o sprzęcie i celach!

Jeszcze w przerwie międzysezonowej wydawało się, iż 41-latek skupi się głównie na roli szkoleniowca, jednak jak sam przyznaje – ma zamiar się jeszcze pościgać. Nie zamierzać jednak tworzyć rywalizacji na treningach, ale widzi siebie w składzie ligowym.

– Mamy taką zasadę, iż na naszych treningach nie ma zawodów Grand Prix i dopóki ja będę trenerem, takiego czegoś nie będzie. Nie zawsze to, co się dzieje na treningu, przekłada się na mecz, o czym zawodnicy też dobrze wiedzą. Mam co do tego zagwozdkę, ale to jest mój i sztabu problem, który będziemy się starali rozwiązać i odnieść nasze pierwsze zwycięstwo. Mamy kilka opcji wyjściowego składu i mogę powiedzieć, iż w dwóch z nich ja się znajduję – przyznał Kościuch.

Żużel. Odejście Hansena zaskoczyło Kolejarz? Była bardzo emocjonalna rozmowa

Żużel. Staszewski pracuje nad formą Włókniarza. Tego potrzebują do zwycięstw

Eksperci i kibice nie mają wątpliwości, iż utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze będzie dużym sukcesem. W Pile jednak nie zakładają sobie konkretnego celu przed sezonem i liczą, iż sprawią kilka niespodzianek.

– U nas nie ma określonego planu. Mamy po prostu jechać swoje i tak było w zeszłym roku. Wielu się dziwiło, inni to rozumieli, ale my staramy się robić swoje. Ja wierzę w tę drużynę, bo są ambitni zawodnicy, którzy nie powiedzieli ostatniego słowa. Myślę, iż jesteśmy w stanie mile zaskoczyć – powiedział Norbert Kościuch.

Idź do oryginalnego materiału