Fogo Unia Leszno długo męczyła się z osłabioną Stal Gorzów. Spotkanie było pełne napięcia, a temperaturę dodatkowo podniosła ostra akcja Piotra Pawlickiego na Jacku Holderze. Australijczyk nie gryzł się w język i skomentował całe zajście bardzo mocnymi słowami.
Od początku Stalowcy narzucili twarde warunki i „Byki” musiały gonić wynik. istotny moment przyszedł w biegu numer 6. Przez większość wyścigu wszystko wskazywało na remis, ale finał okazał się bolesny dla gospodarzy i zakończył się podwójnym prowadzeniem gości.
Żużel. Ostro ocenia decyzję władz! Jedynie zaszkodziła?! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Jest apel do kibiców Falubazu! Powinni zawiesić bojkot?! – PoBandzie – Portal Sportowy
To właśnie wtedy doszło do kontrowersji, po której Piotr został wykluczony. Na ostatnim okrążeniu Holder zaatakował prowadzącego Pawlickiego, jednak zawodnik Unii zamknął mu drogę. Doszło do kontaktu, a tylko cud sprawił, iż reprezentant Stali nie upadł na tor.
– Szczerze mówiąc, to było bardzo niebezpieczne zachowanie ze strony Piotra. Może za dużo się naoglądał Nickiego Pedersena. Przeprosił mnie po wyścigu, ale to nic dla mnie nie znaczy – tak się po prostu nie robi – podkreślił Jack Holder w rozmowie z PoBandzie.
– Nie mamy hamulców, a Piotr Pawlicki spojrzał na mnie i mnie widział, a mimo to zajechał mi drogę. Miałem dużo szczęścia, iż utrzymałem się na motocyklu. Mam rodzinę w domu, do której chcę wrócić, więc to było z jego strony głupie – dodał Australijczyk.
Jack Holder nie krył zdziwienia, iż wychowanek Unia Leszno nie został ukarany choćby żółtą kartką za to zdarzenie. Co ciekawe, w magazynie Canal+ szef sędziów, Leszek Demski, przyznał, iż jego zdaniem taka kartka faktycznie należała się Piotrowi Pawlickiemu.
Żużel. Koniec kariery Kołodzieja na horyzoncie? Mówi, jak ważna jest Unia! (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Bez niego żużel by nie istniał? Roman Jankowski zdradza sekret szkolenia – PoBandzie – Portal Sportowy
Mimo iż w połowie spotkania Gezet Stal Gorzów prowadziła już ośmioma punktami, nie zdołała dowieźć zwycięstwa do końca. Ostatecznie tablica wyników pokazała 50:40 dla Unia Leszno. Na pytanie, czego zabrakło do wygranej, Jack Holder odpowiada wprost.
– Zabrakło prawdopodobnie Andersa Thomsena – to duża strata, bo jest jednym z naszych liderów. Ale młodzi zawodnicy w naszej drużynie radzą sobie świetnie. Utrzymać tak wyrównany wynik w Lesznie to naprawdę dobry rezultat – mówi nam zawodnik.
Kolejny raz Stal pokazała pazur, jednak nie znajduje to odzwierciedlenia w dorobku punktowym. Po trzech kolejkach mają w ligowej tabeli zaledwie jedno „oczko”. Szansę na pierwsze zwycięstwo będą mieli 10 maja, kiedy zmierzą się z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa.
ZOBACZ TAKŻE:
Żużel. „Przeszedłem długą drogę”. Cook o początkach, Unii Leszno i nauce polskiego (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Jak gigant zza oceanu trafił do Unii? O roli Dobruckiego i dalszych planach (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy

13 godzin temu















