Do bardzo groźnie wyglądającego wypadku doszło podczas Speedway Grand Prix we Wrocławiu. Na tor upadło aż trzech zawodników.
Sytuacja miała miejsce w 7. biegu, gdy z nawierzchnią zapoznali się Kacper Woryna, Jason Doyle oraz Jack Holder. Doyle po starcie zahaczył motocyklem o Worynę, a w trakcie upadku obaj uderzyli jeszcze w Jacka Holdera.
Polak gwałtownie podniósł się z toru, natomiast na nawierzchni pozostali dwaj Australijczycy. Doyle samodzielnie wstał i udał się do parku maszyn, jednak zgłaszał silny ból szyi. Przyjechała karetka i założono mu kołnierz.
Na torze pozostał Jack Holder, który jest przytomny, rozmawia z lekarzami, a obok niego znajduje się karetka. Pojawiło się podejrzenie złamania ręki. Zarówno Holder, jak i Doyle nie są zdolni do dalszej jazdy i jadą do szpitala.
O dalszych informacjach będziemy informować na bieżąco. Wszystkim zawodnikom życzymy zdrowia.
ZOBACZ TAKŻE:
Żużel. Wielka awantura we Wrocławiu! Zmarzlik i reszta nie chcą jechać! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Grand Prix nie pomaga Parnickiemu? Wskazał powód! – PoBandzie – Portal Sportowy

6 dni temu















