Żużel. Cook wspomina ten mecz z sentymentem. „Jestem bardzo zadowolony”

6 dni temu

Do 9. wyścigu piątkowego spotkania Włókniarz utrzymywał dwupunktową stratę. Później jednak to goście odnaleźli odpowiednie ustawienia i uspokoili swoją sytuację w tym meczu.

– Tak, to nie było dla nas łatwe spotkanie. Gospodarze mocno nam się postawili. Mieliśmy drobne problemy od początku, ale później udało nam się odpowiednio dopasować. Także dla mnie było to udane spotkanie. Bardzo lubię jeździć w Częstochowie, bo to znakomity tor do ścigania. W tym pojedynku straciliśmy Janusza Kołodzieja, mam nadzieję, iż to nic groźnego i gwałtownie do nas wróci – wyznał Cook.

Żużel. Nowak komentuje sprawę premii w Łodzi. Mówi o rzetelności i uczciwości prezesa!

Żużel. Potwierdziły się przypuszczenia! Koszmar Kołodzieja!

Debiut Bena na torach w Polsce miał dwa lata temu właśnie w Częstochowie. Wtedy zdobył 9 punktów z bonusem i pojawił się na ustach całej żużlowej Polski. Do dzisiaj z sentymentem wraca do tamtego dnia.

– Oczywiście bardzo dobrze pamiętam ten mecz. Dostałem ofertę z Unii, przyjechałem na trening i podjęto decyzję, iż wystąpią w meczu ligowym. Nie znałem wtedy polskich torów, ale gwałtownie zacząłem się do nich przyzwyczajać. Tamten wynik uznawałem za dobry, ale dzisiaj poszło mi tutaj jeszcze lepiej, więc jestem bardzo zadowolony – nie krył żużlowiec leszczyńskich “Byków”.

Żużel. Stal bez play-off’ów? Wskazał przyczynę porażek

Poprzedni rok klub z Wielkopolski spędził w Metalkas 2. Ekstralidze. Ben Cook zakończył sezon jako drugi najskuteczniejszy zawodnik ligi. Australijczyk wskazał różnice między ligami.

– Przeskok oczywiście jest. W Ekstralidze musisz jeździć niemal bezbłędnie. Rywale zwykle są w stanie wykorzystać każdą twoją słabość. Oczywiście różnica jest spora, natomiast o ile chcesz stawać się coraz lepszy, musisz pokonywać najlepszych. Dlatego cieszę się, iż razem z Unią jeżdżę teraz w Ekstralidze – przyznaje starszy z braci Cook.

Żużel. Przedpełski wymaga od siebie więcej. „Mam sporo do poprawy”

29 sierpnia na Stadionie Narodowym odbędzie się Drużynowy Puchar Świata. Australia jest uznawana za jednego z faworytów do zwycięstwa. Zapytaliśmy Bena, czy liczy na powołanie do reprezentacji narodowej.

– Oczywiście po to się pracuje, żeby takie powołanie dostać. Jeszcze niedawno wydawałoby się to niemożliwe, ale dwa lata temu dopiero zaczynałem swoją przygodę w Polsce. Wszystko jest jak najbardziej możliwe, natomiast też zdaje sobie sprawę z tego, iż jako Australia mamy wielu fantastycznych rajderów. O wszystkim zadecyduje trener oraz forma, jaką każdy z nas będzie miał za te dwa miesiące. Byłbym szczęśliwy gdybym znalazł się w kadrze – zakończył bohater spotkania Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – Fogo Unia Leszno.

Kolejny pojedynek Uniii już za tydzień w niedzielę o godzinie 19:30. “Byki” udadzą się na trudny wyjazd do Gorzowa.

Idź do oryginalnego materiału