35-latek, mimo iż praktycznie stracił 1,5 sezonu, to otrzymał stałą „dziką kartę” na jazdę w elitarnym cyklu. Niemal od razu rozpoczęła się dyskusja o słuszności tej decyzji, ale też o tym, czy Tai Woffinden będzie w stanie wystartować w SGP. Przez dłuższy stanowczo zaprzeczał, iż miałby się wycofać, jednak ostatecznie oddał swoje miejsce.
Żużel. Woffinden zdecydował! Chodzi o Grand Prix!
Żużel. Kurtz o rozmowach z Rusko i „PePe” w Sparcie. „Chcę jeszcze więcej” (WYWIAD)
Działacze swojej decyzji bronili zasługami Brytyjczyka. Przypomnijmy, iż zawodnik Moonfin Malesy Ostrów ma na swoim koncie 6 medali Indywidualnych Mistrzostw Świata, w tym 3 złote. Łącznie wystartował w 131 turniejach SGP.
– Woffinden dał już żużlowi więcej, niż większość ludzi kiedykolwiek da. Gdyby postanowił odpuścić już po pierwszym wyścigu sezonu SGP, i tak zasłużyłby na to prawo. Być może nadszedł czas, by niektórzy komentatorzy zza biurka wykazali się odrobiną obiektywizmu. I szacunku – napisała na portalu „X” Darija Pavlic, chorwacka działaczka FIM.
Żużel. PRES Toruń jeszcze mocniejszy?! Tak ocenia ruch z Blödornem
Żużel. Parnicki namiesza w SGP? „To materiał na naprawdę dużego żużlowca”
Na ten moment nie otrzymaliśmy oficjalnego potwierdzenia odnośnie tego, kto zastąpi Brytyjczyka w roli stałego uczestnika. Wiele wskazuje na to, iż będzie to Nazar Parnicki, czyli 1. rezerwowy cyklu, który wyraża pełną gotowość do jazdy. Inauguracyjne zawody Speedway Grand Prix zaplanowane są na 2 maja w niemieckim Landshut.

2 tygodni temu
















