Dariusz Śledź wybranej czwórce seniorów dał czas na pokazanie się w trzech pierwszych spotkaniach. Notowali oni mniejsze lub większe wpadki, co sprawiło, iż nadszedł czas na rotację i miejsce w składzie stracił Tom Brennan. Od Brytyjczyka niższą średnią w zespole ma na razie tylko Kacper Andrzejewski.
– Stało się to, co się miało stać. Jest jeden zawodnik, który musi pauzować. Nie jest to pierwsza sytuacja, gdzie jest więcej zawodników niż miejsc. o ile nie ma kontuzji, nic się nie dzieje i wszyscy chcą się ścigać, to zawsze będą problemy. Jest tu jakaś rotacja, ponieważ Aleksander Łoktajew, to nie jest taki zawodnik, który będzie siedział cicho, tylko będzie wiercił każdemu dziurę w brzuchu, żeby jeździć. o ile ma się na głowie kogoś, kto cały czas się o coś upomina, to w końcu daje mu się szansę. Natomiast jeżeli ktoś spokojnie robi swoje i nagle dowiaduje się, iż nie jedzie, to jest zupełnie inna sytuacja. Oprócz ogólnego zniesmaczenia nie jest się wtedy w stanie nic zrobić – skomentował Ryszard Dołomisiewicz.
Żużel. Kubera dalej nie znalazł formy! Mówi, gdzie leży problem – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Ostro między Madsenem i kibicami Włókniarza! Bluzgi i reakcja lidera Falubazu! – PoBandzie – Portal Sportowy
W przeszłości rotacja w składzie wywoływała raczej negatywne konsekwencje, czego najlepszym przykładem jest Innpro ROW Rybnik z zeszłego sezonu. Czy zatem decyzja o wykorzystywaniu każdego z zawodników zadziała na niekorzyść Abramczyk Polonii?
– Ze strony zawodników z całą pewnością jest tak, iż przy nadwyżce byłoby spokojniej, gdyby jeden z nich odszedł do innego klubu. Patrząc ze strony klubu, to trzymanie rezerwy jest jak najbardziej uzasadnione. To są 2 zupełnie inne punkty widzenia i prawdopodobnie różne interesy. Partykularny interes zawodnika nie jest bez znaczenia, bo o ile będzie trzymany na rezerwie, to straci na swojej wartości. Rekompensata finansowa nie wyrówna mu straty sportowej. Często nie da się tego przełożyć na żadną walutę – stwierdził były zawodnik „Gryfów”.
Były żużlowiec rozumie jednak punkt widzenia Jerzego Kanclerza. Uważa, iż takie rozwiązanie może zmotywować zawodników na torze, co ma przełożyć się na uprawniony awans do PGE Ekstraligi.
Żużel. Sponsor miał dać wielką kasę i zniknął! Szokujące doniesienia! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Kto wygra w Landshut? Oto podium według ekspertów! – PoBandzie – Portal Sportowy
– Z punktu widzenia Polonii nie ma co się dziwić, iż próbują wszystkich utrzymać i rotować składem w taki sposób, żeby zbudować rywalizacji. Jak każdy ma miejsce pewne, to Władysław Komarnicki kiedyś określił taką sytuację jako „spasione koty”, czyli zawodnicy wiedzą, iż nie są niczym zagrożeni i nie muszą się specjalnie starać. Natomiast jak cały czas wisi widmo zmiany, to każdy stara się nie zaliczać wpadek, czyli koncentracja jest zdecydowanie większa. Ze strony zawodników nie jest to komfortowa sytuacja, ale coś za coś – zakończył Dołomisiewicz.

1 tydzień temu

















