Transfer Noricka Bloedorna do drużyny Pres Toruń był jednym z najbardziej zaskakujących ruchów transferowych, które wydarzyły się w ostatnim okienku. Niemiec kapitalnie zaprezentował się podczas Speedway of Nations 2, prowadząc swoją reprezentację do sensacyjnego triumfu. Poza tym na torach Metalkas 2. Ekstraligi wykręcił średnią na poziomie 1,500, a w Toruniu pojawił się w miejsce Janka Kvecha, który skończył wiek zawodnika do lat 24.
Pierwszym testem 22-latka był sparing w Zielonej Górze, podczas którego zapisał przy swoim nazwisku 4 punkty z bonusem i głównie dał się zapamiętać ze swojego drugiego startu, gdzie po bardzo dobrym starcie dowiózł z Mikkelem Michelsenem zwycięstwo w stosunku 5:1 nad Przemysławem Pawlickim i Mitchellem McDiarmidem. Dzień później, podczas rewanżowego sparingu z Falubazem Zielona Góra, miał okazję zaprezentować się przed własną publicznością.
Żużel. Bewley na wylocie ze Sparty? Mówi o spokoju przed sezonem 2026 – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Chmiel nie dokończył zawodów. Są nowe wieści – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Lambert świetnie wchodzi w sezon! Mówi o „czystej głowie” – PoBandzie – Portal Sportowy
Te zawody nie poszły po myśli Bloedorna, ponieważ w pięciu startach również zdobył cztery punkty z bonusem, jednak pokonał tylko Mitchella McDiarmida, Michała Curzytka oraz Damiana Ratajczaka. Warto jednak dodać, iż toruński tor różnił się tego dnia od tego, do którego nas w ostatnim czasie przyzwyczajono, co zauważył także Niemiec. Zapytany o opinię odnośnie swojej zdobyczy punktowej w dwumeczu z Falubazem, odpowiedział obszernie:
– Myślę, iż w Zielonej Górze było całkiem w porządku. Zdobyte punkty nie do końca spełniły moje oczekiwania, ale to w końcu mecz kontrolny. Dla mnie to dopiero drugie zawody w tym sezonie i drugi raz pod taśmą, więc wciąż potrzebuję czasu, żeby ponownie przyzwyczaić się do startów i ścigania z rywalami. Ogólnie byłem jednak zadowolony – miałem dobre momenty startowe i odpowiednią prędkość na dystansie. Popełniałem tylko zbyt wiele błędów w samej jeździe, ale myślę, iż wynika to po prostu z faktu, iż to dopiero początek sezonu – komentuje zawodnik Pres Toruń
– Rewanż był dla mnie znacznie trudniejszy. Tor bardzo różnił się od tego, na którym trenowałem podczas kilku ostatnich sesji. Biorąc pod uwagę ustawienia, od których zacząłem, i obrane przeze mnie ścieżki, moja jazda była dość chaotyczna – brakowało jej płynności i odpowiedniej prędkości. Próbowałem zmieniać ustawienia w motocyklu, żeby lepiej go pod siebie dopasować. Oczywiście sam też muszę się do pewnych rzeczy zaadaptować, ale kiedy kooperacja na linii zawodnik-sprzęt nie układa się idealnie, w tej lidze robi się naprawdę ciężko. Pierwsze cztery biegi kosztowały mnie mnóstwo wysiłku i były dla mnie sporym rozczarowaniem. Z ostatniego wyścigu jestem jednak dość zadowolony, bo porozmawiałem z Emilem, który udzielił mi kilku wskazówek. Ten ostatni start dał mi sporo satysfakcji. Walka, zarówno pod względem prędkości, jak i samego startu, przypominała to, co prezentowałem wczoraj. Czułem się też na motocyklu o wiele swobodniej. jeżeli uda mi się kontynuować jazdę w takim stylu, w jakim zakończyłem te zawody, to myślę, iż mam dobrą bazę do dalszej pracy. Być może to doświadczenie zaprocentuje w kilku kolejnych sparingach, które tu odjedziemy, a docelowo także w lidze. Myślę, iż jeżeli tylko uda mi się to odpowiednio przełożyć na tor, to będzie dobrze – podsumowuje Bloedorn.
Żużel. Fantastyczny silnik Tungate’a! Australijczyk szybszy niż kiedykolwiek? – PoBandzie – Portal Sportowy
Dla Bloedorna była to pierwsza okazja, by z Aniołem na piersi zaprezentować się toruńskim kibicom i walczyć o punkty dla drużyny z grodu Kopernika. Niemcem zaopiekowali się koledzy z drużyny, często podpowiadając zawodnikowi co do kwestii obieranych ścieżek, jak i odpowiednich przełożeń. O tym, jakie wrażenia towarzyszyły dzisiaj nowemu nabytkowi Pres Toruń podczas pojawienia się na Motoarenie przed własną publicznością, wypowiedział się sam zainteresowany:
– Koledzy z drużyny są niesamowici, a cały klub funkcjonuje po prostu świetnie. Oczywiście nie odjechałem tu jeszcze żadnego meczu ligowego, ale czuję, iż nie wywierają na mnie zbyt dużej presji. Mam wrażenie, iż dają mi przestrzeń na testowanie różnych rozwiązań i nie patrzą teraz wyłącznie na wyniki. Zawsze mogę też liczyć na wsparcie chłopaków z zespołu, a mówimy przecież o zawodnikach na najwyższym poziomie. Wcześniej nie miałem okazji zbyt często z takimi rywalizować – startowałem co prawda w cyklu SEC, ale mecze ligowe to zupełnie inna bajka. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak mnie tu traktują i jak bardzo mi pomagają. Naprawdę mnie to cieszy – mówił Norick Bloedorn w rozmowie z naszą redakcją.

1 tydzień temu














