Żużel. Błąd Unii Leszno? Na tej pozycji widziałby Parnickiego

4 dni temu
Fogo Unia Leszno zdecydowała się wykorzystać przepis o możliwości wystawienia zagranicznego juniora w meczu ligowym. Nazar Parnicki nie do końca preferuje jazdę na tej pozycji, czemu nie dziwi się były prezes „Byków”.

Decyzja sztabu Fogo Unii sprawiła, iż Antoni Mencel mimo sezonu życia opuścił ich szeregi, by mieć regularną jazdę. „Byki” dysponują zatem jedną z najsilniejszych formacji młodzieżowej, w której skład wchodzą: Nazar Parnicki i Kacper Mania, a w roli zawodnika U24 do klubu wrócił Keynan Rew.

Żużel. Ogra Parnickiego i będzie najlepszy w PGE Ekstralidze? Taki ma cel! (WYWIAD)

Żużel. W Toruniu mogą być zaniepokojeni? Baron uspokaja!

Ukrainiec nie jest jednak w pełni zadowolony z takiego obrotu spraw. Zdecydowanie bardziej wolałby mieć zapewnione co najmniej cztery starty w meczu, jadąc jako pełnoprawny senior. Podobnego zdania jest były prezes Unii, który wolałby wariant z duetem polskich juniorów.

– Ja go zawsze w składzie Unii Leszno widziałem nie jako juniora, a rezerwowego, który wchodzi wtedy, kiedy drużyna tego potrzebuje. Poszedłbym tą drogą. U mnie byłoby dwóch polskich juniorów i Nazar wchodzący z rezerwy. Dlatego, iż taka pozycja jest bardzo trudna, ale buduje zawodnika i podnosi poziom przeszkód. Zawsze musi gotowy, nie wiadomo kiedy pojedzie, będzie wchodził w kluczowych momentach. Ja bym go tam widział, ale co zrobić – mówi Rufin Sokołowski.

Żużel. Michelsen jeszcze lepszy niż przed rokiem? „Taki jest plan”

Nasz rozmówca zauważa, iż biegi programowe nie będą dla 19-latka satysfakcjonujące. Musi liczyć na potknięcie, któregoś z kolegów, co niekoniecznie zawsze musi mieć miejsce.

– Jak wszyscy dobrze pojadą, to pojedzie 3 biegi. Może wejść za kogoś, komu nie idzie, a takiego zawodnika może nie być. Poza tym nie wiadomo czy jemu dobrze pójdzie w danym meczu. Wszystko wyjdzie w praniu. Jak zawodnik wchodzi z rezerwy, to menadżer ma większe pole manewru – stwierdził Sokołowski.

Żużel. On będzie liderem Włókniarza? „Nigdy nie byłem w lepszej formie”

Grand Prix mu pomoże?

Nazar Parnicki z pewnością nie będzie narzekał na brak startów. W związku z wycofaniem się Taia Woffindena młody Ukrainiec będzie stałym uczestnikiem cyklu Grand Prix. Były prezes Unii widzi w tym dużo plusów.

– Większa liczba startów daje zawsze pewność siebie. Starty wśród najlepszą powodują, iż jest inaczej psychicznie nastawiony. Ja widzę w tym same korzyści. Ważne, żeby go nie przemęczyć, bo wciąż jest juniorem. Nieraz się zdarzało, iż zawodnicy, którzy niespodziewanie wskakiwali do cyklu robili w nim duże zamieszanie – powiedział.

Idź do oryginalnego materiału