Żużel. Baron z obawami przed Motorem. „Mamy ogromne problemy” (WYWIAD)

7 godzin temu
Już w ten weekend rusza Najlepsza Żużlowa Liga Świata. Przedsezonowym faworytem są obrońcy tytułu. PRES Grupa Deweloperska Toruń. O przygotowaniach do sezonu, formie zawodników i planie na najbliższe miesiące porozmawialiśmy z trenerem Torunian, Piotrem Baronem.

Już w niedzielę wracacie do Lublina, skąd po zeszłorocznym finale możecie mieć dobre wspomnienia. Jak czujecie się przed startem nowego sezonu?

– Może i tytuł stamtąd przywieźlismy, natomiast jest to tor, który nam nie sprzyja od lat i mamy ogromne problemy, żeby tam pojechać, się dopasować. Miejmy nadzieję, iż w tym roku będzie lepiej, czas pokaże, trzeba pojechać i zobaczyć, ale na pewno nie jest to łatwy teren. Mało objechany mamy ten tor i za każdym razem uczymy się go od nowa.

Żużel. W Toruniu mogą być zaniepokojeni? Baron uspokaja!

Żużel. Obawy Motoru przed hitem? Kuciapa mówi wprost

Przed rozpoczęciem rozgrywek czeka was ostatni sparing. Czemu wybór padł akurat na tor w Krośnie?

– Zależało nam przede wszystkim, żeby pojeździć na dłuższym torze. W Toruniu kręcimy kółka, ale jest to tor krótki. Wcześniej mówiłem, iż gdyby była możliwość, to byśmy skorzystali z Poznania, natomiast w Poznaniu jest remont, więc jedziemy do Krosna.

Sytuacja PRES Grupy Deweloperskiej różni się od tej sprzed roku. Teraz to Pana drużyna najczęsciej jest stawiana w roli faworytów do końcowego triumfu. Zmienia to wasze podejście do sezonu?

– Ja bym nie podchodził do rozgrywek jako faworyci. To, co było w ubiegłym roku, to jest jeden temat, został zamknięty. Dzisiaj zaczynamy nowy sezon, aspiracje do tytułu ma 8 drużyn, my jesteśmy jedną z nich i będziemy robić wszystko, żeby jechać jak najlepiej, natomiast sport ma to do siebie, iż jest nieprzewidywalny i zobaczymy, co się będzie działo.

Żużel. Falubaz jednak bez Madsena? Wtedy zapadnie decyzja!

Przygotowania są już niemal zakończone, jak Pan oceniłby tegoroczną żużlową wiosnę i ostatnie tygodnie?

– Myślę, iż zrobiliśmy bardzo dużo, żeby się do tego sezonu przygotować dobrze, a tak naprawdę to nam liga pokaże. To, co było do tej pory, to jest taka jazda, iż bierzesz motocykle, testujesz i tak naprawdę nic to nie wnosi wielkiego. W lidze po 4-5 kolejkach będziemy wiedzieli, kto jak faktycznie jest przygotowany, na jakim jest poziomie, jaką ma moc ta drużyna i na co ją będzie stać.

Nie martwi się Pan formą Patryka Dudka, który miał kilka słabych występów w trakcie przygotowań?

– Tak, ale ufam, iż Patryk sobie z tym wszystkim poradzi. Myślę, iż to choćby nie kwestia poradzenia, tylko kwestia testów i na początku nie wyciągał tego, co ma najlepsze.

Żużel. Duży błąd Palucha? Tak chce zaskoczyć GKM!

W poprzednim roku ze zmartwieniem mówił Pan o tym, jak tunerzy potraktują Patryka Dudka. Myśli Pan, iż postawienie na jednego tunera, Ashleya Hollowaya to dobra droga?

– Nie wiem, czy postawienie tylko na jednego tunera to jest jedyna słuszna droga. Uważam, iż każdy zawodnik powinien mieć 2-3 tunerów dla bezpieczeństwa właśnie żużlowców, natomiast mechanicy też chcą zabezpieczyć się w jakiś sposób i to też jest zrozumiałe. Może z czasem uda się wprowadzić jakieś punkty regulaminowe, które by o tym mówiły.

ROZMAWIAŁ HUBERT GRABOWSKI

Idź do oryginalnego materiału