Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski przyjechał do Piły na mecz 3. kolejki Metalkas 2. Ekstraligi w roli faworyta, głównie ze względu na osłabienia gospodarzy spowodowane kontuzjami Williama Drejera i Wiktora Jasińskiego. Naszpikowana gwiazdami drużyna Tomasza Bajerskiego od początku miała jednak spore problemy, by odnaleźć się na torze w grodzie Staszica. Ostatecznie goście przegrali wysoko 32:57, co było dużym zaskoczeniem dla całego żużlowego środowiska.
Żużel. Cegielski zaskakuje! Tak ocenia o sytuację Kubera-Jepsen Jensen
Żużel. Woffinden zabiera głos po kompromitacji Ostrovii! „Totalnie niedopuszczalne!”
Po meczu pojawiły się głosy, iż tor miejscami mógł być nieregulaminowy. Szkoleniowiec Ostrovii odniósł się jednak do tych opinii i jasno wyjaśnił sytuację. – Spodziewałem się bardzo trudnego meczu. Będąc tu od samego rana, widziałem, jak przygotowany jest tor. Oczywiście był dobrze przygotowany i w pełni regulaminowy, więc nie zwalamy na niego winy. Cała drużyna pojechała słabo, poza chyba Fredrikiem i Seniukiem. Nie pojechaliśmy dobrych zawodów, zawiedliśmy. Teraz trzeba z tym żyć, wyciągnąć wnioski, dobrze się przygotować i iść we właściwym kierunku – powiedział Bajerski.
Po raz pierwszy na pilskim torze ścigał się Tai Woffinden. Brytyjczyk nie będzie dobrze wspominał tego występu – zanotował dwa defekty, a następnie został zmieniony. To ponownie wywołało dyskusję, czy 35-latek jest w stanie rywalizować na wysokim poziomie, zwłaszcza na wymagających torach takich jak ten w Pile.
– Tai po prostu przegrywał starty. Widzieliście, iż w początkowej części zawodów nie było zbyt wiele ścigania ani mijania, więc podjąłem decyzję, żeby Tai już więcej nie jechał – skomentował trener.
Żużel. Trener wskoczył do składu i pogrążył Ostrovię! Kościuch: Wiek nie odgrywa dużej roli!
Szybko zakończył się udział w meczu dla Gleba Czugunowa, u którego podejrzewa się odnowienie urazu. Podobne problemy ma Jakub Krawczyk, a pod koniec zawodów kłopoty z nadgarstkiem zgłaszał także Paweł Sitek. – Zobaczymy, na razie Gleb jest w szpitalu i dopiero okaże się, co dalej. Do tego dochodzi kontuzja Krawczyka, a Sitkowi odnowił się uraz ręki. Musimy spokojnie wszystko sprawdzić, przejść badania, odwiedzić lekarzy i rehabilitację. Nie mamy za dużo czasu, bo terminarz jest napięty, więc walczymy dalej – poinformował.
Kolejne spotkanie Ostrowa to domowa rywalizacja z Abramczyk Polonią Bydgoszcz, czyli byłym klubem Tomasza Bajerskiego. Trener nie przywiązuje jednak do tego większej wagi, podkreślając, iż do tego meczu zespół może przygotowywać się jeszcze intensywniej niż dotychczas.
Żużel. Taktyczny błąd Sparty? Protasiewicz tłumaczy brak zmiany
– Żadnego dodatkowego smaczku do tego nie dodaję. To jest po prostu kolejny mecz, do którego będziemy się normalnie przygotowywać. Może choćby i mocniej, ale to dopiero za tydzień, więc mamy jeszcze kilka dni na przygotowania – zakończył.

4 godzin temu















