Żużel. Awans albo trzęsienie ziemi. Prezes choćby tego nie ukrywa

6 godzin temu

Prezes Jerzy Kanclerz postawił na stabilizację w drużynie i jedynym wzmocnieniem był powrót Wiktora Przyjemskiego. Według ekspertów to właśnie „Gryfy” są murowanym faworytem do awansu, mimo iż inne zespoły również posiadają w składzie uznane nazwiska.

– Tak mówią fachowcy, iż na papierze jesteśmy najlepsi, iż możemy nie przegrać meczu. Wiadomo jednak, iż teoria nie zawsze idzie w parze z praktyką, a to co na papierze, nie zawsze przekłada się na to, co na torze. Wierzę oczywiście w naszą drużynę i otwarcie mówię, iż chcemy walczyć o awans. Nie będę udawał, iż jest inaczej i mówił, iż naszym celem jest play-off, a potem zobaczymy. Cel mamy jasny, ale do jego realizacji jest daleka i trudna droga. Mamy wszystko, by awansować, ale w sporcie potrzebne jest również szczęście. Mam nadzieję, iż w tym roku nam wreszcie dopisze – skomentował prezes Abramczyk Polonii w rozmowie z „Gazetą Pomorską”.

Żużel. Niespodziewany lider Falubazu? Lebiediew mówi wprost!

Żużel. Pawlicki spełni ogromne oczekiwania w Unii? Mówi o sprzęcie i celach!

Kibice w Bydgoszczy mają powoli dość, gdyż w ostatnich latach ich drużyna zawodzi w kluczowej fazie sezonu. Prezes Jerzy Kanclerz nie ukrywa, iż kolejny brak sukcesu najprawdopodobniej skończy się jego rezygnacją ze stanowiska.

– Rozważam dwa scenariusze. jeżeli nasz plan się powiedzie i awansujemy do PGE Ekstraligi, chciałbym zostać i poprowadzić klub jeszcze przez rok, może nieco dłużej. o ile nie wejdziemy, to na 85-90 procent zrezygnuję ze stanowiska. Obejmując stery w Polonii wyznaczyłem sobie cel i czas na jego realizację, a to się przeciąga. jeżeli w tym roku znów się nie uda, może lepiej będzie odejść. Ma mnie kto zastąpić, o takim rozwiązaniu już rozmawialiśmy, zawodnicy wiedzą, iż jeżeli w tym roku nie awansują, to prezes Polonii najprawdopodobniej nie będzie miał już na imię Jerzy – przyznał.

Żużel. Jasny plan na inaugurację! Beniaminek będzie rotował składem?

Żużel. Stal gotowa na niespodzianki. „Jest potencjał”

Gorącym tematem przez niemal cały okres przedsezonowy była nadwyżka seniorów w bydgoskim zespole. Zawodnicy nie ukrywają, iż nie jest to dla nich komfortowa sytuacja, ale prezes nie chce nikogo oddawać.

– Każdy z nich wolałby mieć pewną pozycję i startować w każdym meczu. Muszą mnie jednak zrozumieć. Walczymy o to, by zrobić duży skok do przodu i to ma być ten sezon. Zadbaliśmy więc o wszystko; mamy mocnych juniorów i jednego seniora „w zapasie”. Te dwa plusy warto utrzymać i wykorzystać. Decyzję o tym, czy ktoś zostanie wypożyczony w trakcie sezonu, podejmę ja. Nie ukrywam; wolałbym tego nie robić. W każdym innym sporcie ławka rezerwowych jest koniecznością, u nas to zawsze wielki wyjątek. jeżeli jednak uda się utrzymać taki stan rzeczy, moim zdaniem będzie to korzystniejsze dla drużyny – powiedział wprost Jerzy Kanclerz.

Idź do oryginalnego materiału