Żukowski wspomina Magierę. „Wiedziałem, iż byłby dumny”

4 godzin temu

Reprezentant Polski przyznaje, iż często zdarza mu się myśleć o zmarłym w tym roku Jacku Magierze. Dla Mateusza Żukowskiego świętej pamięci trener był postacią niezwykle ważną. – Gdy usłyszałem, iż mogę zadebiutować we Wrocławiu, to… Szukam słowa… To było rozczulające. Mówimy o stadionie, na którym z Jackiem przeżyłem najwięcej, i o meczu reprezentacji, który miał go upamiętnić – mówi piłkarz w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

– Miałem to już ułożone, byłem na etapie, iż mogłem Jacka wspominać. Chociaż jak na zgrupowaniu poszliśmy z innymi kadrowiczami na jego grób, a później z żoną, to i tak nie powstrzymałem łez. To wciąż było świeże – przyznał Żukowski w wywiadzie udzielonym Łukaszowi Olkowiczowi.

Mateusz Żukowski wspomina Jacka Magierę. Piękne słowa o zmarłym trenerze

Jacek Magiera słynął w piłkarskim środowisku z niezwykłego podejścia do młodych graczy. Dobrze radził sobie z tym, którzy szukali swojej drogi, potrzebowali wsparcia, rozmowy, dobrej rady. I te umiejętności bardzo docenia Żukowski.

– Znał mój potencjał, charakter, wiedział, ile potrafię. Szukał do mnie klucza. Sam mu w tym nie pomagałem, bo miałem nieprzepracowane rzeczy. Nie wiem, czy z dzieciństwa… Ogólnie nie lubię tej wymówki, iż miałem ciężkie dzieciństwo i dlatego dzisiaj tak się zachowuję – stwierdził Żukowski, próbując pokazać, jak bardzo pomógł mu trener Magiera.

– Wiedziałem, iż Jacek byłby ze mnie dumny. Doszedłem do momentu, o którym on zawsze mówił. Jedno to wywiady, ale też zawsze mi powtarzał, choćby jak było źle, iż będę grał w reprezentacji – wspomina piłkarz Magdeburga.

Obaj panowie pracowali ze sobą w Śląsku Wrocław, gdzie Żukowski nie robił jeszcze furory. Na powołanie do reprezentacji zapracował dopiero w Magdeburgu, gdzie gra od ubiegłego sezonu. Na zapleczu Bundesligi czuje się zresztą jak ryba w wodzie – w tamtym sezonie zdobył 17 goli w 21 meczach. W tym ma na swoim koncie trzy trafienia po siedmiu występach ligowych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Opowieść o krnąbrnym piłkarzu. Jak wyjątkowy był Krzysztof Surlit?
Polak podsumowuje trudny wieczór. „Musimy stawić temu czoła”
Fukuda i wyzwanie dla Wszołka. „Jaki byłby sens mojego przyjazdu?” [WYWIAD]

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału