Mateusz Żukowski zdobył efektowną bramkę w wyjazdowym meczu z Bayernem Monachium w drugiej rundzie Pucharu Niemiec. Napastnik Magdeburga ograł Jonathana Taha i huknął zza pola karnego. Choć pomógł mu rykoszet, akcja Polaka zasługuje na uwagę.
Bayern objął prowadzenie już w 10. minucie, gdy do siatki trafił Michael Olise. Jednak drugoligowy Magdeburg gwałtownie odpowiedział, a główną rolę odegrał właśnie Żukowski. Zaledwie pięć minut później Polak doprowadził do remisu na Allianz Arenie.
Żukowski ograł Taha i odpalił armatę
Po podaniu Felipe Chaveza polski napastnik ruszył z piłką w kierunku pola karnego. Następnie zgubił Taha i zdecydował się na mocne uderzenie z dystansu. Piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców, czym dodatkowo utrudniła interwencję Jonasowi Urbigowi.
Tym samym Żukowski dał gościom wyrównanie na 1:1. Co ciekawe, asystę zapisał Chavez, który występuje w Magdeburgu na wypożyczeniu właśnie z Bayernu.
Kolejny skuteczny występ Polaka
Trafienie w Monachium przyszło zaledwie kilka dni po udanym występie przeciwko Karlsruher SC. Magdeburg zwyciężył wówczas aż 6:1, a Żukowski dwukrotnie wykorzystał rzuty karne. Tym razem pokonał bramkarza po indywidualnej akcji i strzale z gry.
Jednak euforia gości z wyrównania nie trwała długo. W 21. minucie Ismael Saibari zdobył drugą bramkę dla Bayernu. Gol Żukowskiego pozostaje mimo to efektownym akcentem pucharowego występu Polaka na stadionie faworyta.
Po 52 minutach Bayern prowadził z Magdeburgiem 3:1. Choć Żukowski dał gościom nadzieję na sprawienie niespodzianki, gospodarze zdobyli dwie kolejne bramki. Tym samym Polak i jego koledzy potrzebowali już dwóch trafień, aby doprowadzić do remisu.

1 godzina temu












![Brat Zenon z Kurpi. Szkoła w Surowem od dwóch dekad nosi jego imię [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/875516985_2346825592803650_95137582176640290_n.jpg)

