Wygrana z Łotwą w eliminacjach mistrzostw Europy była dla Polaków obowiązkiem, ewentualny triumf w Tulczy z Rumunią byłby już większym osiągnięciem. To właśnie w dwumeczu z tym zespołem prawdopodobnie rozstrzygnie się kwestia awansu do finałowego turnieju. W niedzielny wieczór zespół Joty Gonzaleza uczynił milowy krok. W poprzednich eliminacjach ME Polacy wygrywali z Rumunią dwukrotnie jedną bramką. A teraz też ciekawie i nerwowo było do samego końca, choć gospodarze... nie prowadzili ani razu. A skończyło się na wyniku 30:28 (19:16). Oto szczegóły.