Znany ośrodek przestanie istnieć? Są dobre wieści

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Nie da się ukryć, iż Poole Pirates są jednym z najlepiej prowadzonych ośrodków w Wielkiej Brytanii. Uznany klub przez finansowe mankamenty, zdecydował się zejść na niższy poziom rozgrywkowy, gdzie dominuje na każdym stopniu. Największym sukcesem można określić zdobycie trypletu – mistrzostwa ligi, pucharu ligi oraz BSN Series. Ostatnimi czasy do klubu powrócił Matt Ford, który uzupełni swojego syna Danny’ego w pracy nad ośrodkiem.

Nowy stadion na horyzoncie?

Jednym z mankamentów jest ciągnąca walka z właścicielami terenu na temat działalności żużla. Od kilku lat, Gaming International pracuje nad znalezieniem nowego miejsca zamieszkania dla „Piratów”. Nie można jednak popadać w hura optymizm. Ten sam zarząd odpowiada za problemy Swindon Robins ze znalezieniem nowego obiektu, wydalając ich z Abbey Stadium. Clarke Osbourne ma na swoim koncie m.in. upadek żużla w Reading. Zdaniem Forda, Pirates nie mają przyszłości na dotychczasowym terenie.

Mogę jedynie powiedzieć, iż pozostaje w kontakcie z Clarkiem Osbournem i Chrisem Lewisem – powiedział Matt Ford dla Daily Echo. – Wiemy, jak wygląda nasza obecna sytuacja. Czy zostaniemy na naszym stadionie przez kolejne lata? Mam pewne wątpliwości.

Względem innych upadających ośrodków, Pirates mają kartę przetargową. Rada Miasta jest niezwykle zaangażowana w życie klubu, stawiając na jego dalszą egzystencje. Nikt nie chce, aby tak zasłużony ośrodek odszedł w niepamięć, będąc drugą największą wizytówką rejonu.

Czy nasz klub ma przyszłość? O tym właśnie rozmawiamy z Radą Miasta. Na ten moment, wszyscy są przychylny i chcą, abyśmy pozostali wizytówką miasta. Razem możemy wypracować rozwiązanie – podkreślił działacz.

Druga największa wizytówka

Przede wszystkim w regionie najważniejszą drużyną pod kątem zainteresowania jest AFC Bournemouth. Piłkarski ośrodek gromadzi sporą liczbę kibiców, ale żużlowy ośrodek nie stoi w najgorszym położeniu. Rodzina Fordów nie ma zamiaru porzucać projektu i widzi kolejne możliwości rozwoju. Dodatkowo mają plany, aby kolejne sezony Poole Pirates były jeszcze lepsze.

Nie wydaje mi się, iż podzielimy los innych klubów żużlowych, które przestają istnieć przez brak wsparcia Rady Miasta. Jesteśmy obok AFC Bournemouth największym ośrodkiem, więc mamy lepszą pozycje negocjacyjną. Przyciągamy naprawdę wiele kibiców na swój stadion. Mamy zamiar to wraz z Dannym (Fordem) prowadzić klub przez kolejne lata – zapewnia.

Richard Lawson, żużlowiec Speedway Kraków
Idź do oryginalnego materiału