W Maroku trwa 35. edycja Pucharu Narodów Afryki. W piątek rozegrano dwa pierwsze mecze ćwierćfinałowe. Najpierw reprezentacja Mali zmierzyła się w Tangerze z Senegalem, a później gospodarze turnieju - Marokańczycy podejmowali w Rabacie Kamerun.
REKLAMA
Zobacz wideo Oskar Pietuszewski to polski Yamal? Żelazny: Trochę właśnie zapominamy, iż to jest dzieciak
Senegal pierwszym półfinalistą Pucharu Narodów Afryki. Jeden błąd zdecydował
Pierwszy ćwierćfinał od początku toczył się pod dyktando Senegalu. "Lwy Terangi" co rusz meldowały się w polu karnym Mali, ale brakowało im skuteczności. Dopiero w 27. minucie udało się wykorzystać katastrofalny błąd bramkarza - Djiguiego Diarry. Golkiper rzucił się do dośrodkowania Krepina Diatty i leżąc na murawie, wypuścił piłkę z rąk. Prezent momentalnie wykorzystał Iliman Ndiaye. Napastnik Evertonu ruszył do piłki i trafił do pustej bramki.
Jeszcze przed przerwą Senegalczycy stworzyli sobie kilka kolejnych okazji, ale albo pudłowali, albo dobrze interweniował Diarra. Sytuację Malijczyków dodatkowo skomplikował jeden z jej liderów - Yves Bissouma. W doliczonym czasie gry obejrzał drugą żółtą kartkę i całą drugą połowę jego zespół musiał grać w osłabieniu.
Mimo to początkowo Malijczycy rzucili się do ataku i kilka brakowało, by wyrównali. Najlepszą okazję zmarnował Abdoulaye Diaby. Z niezłej strony pokazał się także senegalski bramkarz Eduard Mendy, który zatrzymał dwa groźne strzały. Z biegiem czasu ataków ze strony Mali było coraz mniej, a Senegal odzyskał pełną dominację. W końcówce powinien choćby podwyższyć na 2:0, ale najpierw w sytuacji sam na sam z bramkarzem fatalnie zachował się Pathe Ciss, a w doliczonym czasie strzał z woleja Lamine'a Camary sparował na słupek Diarra. Nie uchroniło to jednak Malijczyków przed przegraną 0:1 i odpadnięciem z turnieju. W półfinale jako pierwszy zameldował się więc Senegal.
Gospodarze grają dalej. Maroko czeka na rywala
W drugim ćwierćfinale walczyły za to Maroko i Kamerun. W pierwszej odsłonie lepiej prezentowali się gospodarze imprezy, ale z obu stron szans na zdobycie bramki było niewiele. Piłkarzom Walida Regraguiego pomógł stały fragment gry, a konkretnie rzut rożny. W 26. minucie dobrą centrę posłał Achraf Hakimi, po której główkował Ayoub El Kaabi. W ostatnim momencie piłkę trącił jeszcze stojący pod bramką Brahim Diaz i to on otworzył wynik spotkania.
Po zmianie stron Maroko wciąż przeważało i konsekwentnie szukało drugiego gola. Najpierw dośrodkowanie na głowę Eza Abde posłał Hakimi, ale piłkarz Betisu minimalnie przestrzelił. Niedługo później kilka brakowało, a do siatki trafiłby Ismael Saibari. Pomocnik PSV starł się w powietrzu z piąstkującym kameruńskim bramkarzem. Futbolówka odbiła się w taki sposób, iż zmierzała do siatki, ale w ostatnim momencie z linii bramkowej wybił ją jeden z obrońców. W końcu Marokańczycy dopięli swego w 74. minucie. Po dośrodkowaniu Eza Abde z rzutu wolnego piłkę w polu karnym opanował Saibari i tym razem się nie pomylił. Mocno kopnął ją w długi róg i ustalił wynik na 2:0, pieczętując awans do półfinału.
O dwa pozostałe miejsca w najlepszej czwórce turnieju w sobotę 10 stycznia powalczą Algieria z Nigerią (godz. 17:00) oraz Egipt z Wybrzeżem Kości Słoniowej (godz. 20:00). Zwycięzca tej pierwszej konfrontacji w półfinale trafi na Maroko, a tej drugiej - na Senegal.
Ćwierćfinały Pucharu Narodów Afryki:
Mali 0:1 Senegal
Kamerun 0:2 Maroko
Algieria - Nigeria - sobotą 10 stycznia, godz. 17:00
Egipt - Wybrzeże Kości Słoniowej - sobotą 10 stycznia, godz. 20:00

11 godzin temu




![Damian Knyba - Agit Kabayel. O której walka? Gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000M6BNGUP1114G0-C461.jpg)










