Znaleźli przyczyny porażki FC Barcelony. To powtórzyło się szósty raz

1 godzina temu
FC Barcelona przegrała 0:4 z Atletico Madryt. To była szósta porażka Blaugrany w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach. Po spotkaniu zaczęto doszukiwać się przyczyn tego, co się stało. Hiszpanie znaleźli "wspólny czynnik łączący czwartkową porażkę z pozostałymi pięcioma meczami" - czytamy. O co chodzi?
Wciąż nie opadł kurz po dotkliwej porażce FC Barcelony z Atletico Madryt. W Hiszpanii wciąż wrze po niektórych decyzjach sędziego, np. dot. spalonego po golu Cubarsiego, czy brutalnym faulu na Alejandro Balde. Po meczu Hansi Flick powiedział wprost: - Nie graliśmy dobrze w pierwszej połowie, także jako drużyna, więc to normalne... Nie graliśmy jako zespół. Dystans między każdym z naszych piłkarzy był zbyt duży. Myślę, iż nie presowaliśmy tak, jak chcieliśmy. W pierwszych 45. minutach była to dla nas świetna lekcja. Czasem to dobrze, żeby takie coś przyszło w dobrym momencie. Być może dziś jest dobry moment - stwierdził, cyt. przez fcbarca.com.

REKLAMA







Zobacz wideo Robert Lewandowski czy Kamil Stoch? "Nie znam go"



Znaleźli przyczyny porażki FC Barcelony. To powtórzyło się szósty raz
To była szósta porażka, jaką odniosła FC Barcelona w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach. Hiszpańscy dziennikarze doszukują się przyczyn tej klęski i... chyba znaleźli jedną. "Wspólnym czynnikiem łączącym czwartkową porażkę z pozostałymi pięcioma meczami była nieobecność Raphinhi w składzie" - czytamy na łamach "Mundo Deportivo".


Brazylijczyk wciąż leczy kontuzję. Najpierw pauzował od 15 do 21 stycznia, a następnie od 2 lutego aż do teraz. Hiszpanie twierdzą, ze miał być gotowy na mecz z Mallorcą 7.02, ale wciąż walczy o powrót na boisko.
"Mundo Deportivo" przypomina, iż - podobnie jak w meczu z Atletico - Raphinha nie mógł pomóc on swoim kolegom ani w starciach z PSG (1:2) w Lidze Mistrzów, ani w meczach LaLiga z Sevillą (4:1), Realem Madryt (2:1) i Realem Sociedad (2:1).
Zobacz też: Klasy nie kupisz. Oto co zrobili piłkarze Barcelony po blamażu



"Kolejną porażką, której brakuje na liście, jest europejskie KO w Londynie z Chelsea (3:0) i choć prawdą jest, iż tamtej nocy Raphinha zagrał kilka minut, to kiedy wszedł na boisko, losy meczu były już rozstrzygnięte wynikiem 3:0 na korzyść Anglików" - opisuje serwis.


Z powodu urazów Brazylijczyk nie zagrał także w starciach z Olympiakosem (6:1) i Club Brugge (3:3), Realem Sociedad (2:1), Gironą (2:1), Elche (3:1), Celtą Vigo (2:4) i Mallorcą (3:0), ale te zakończyły się zwycięstwami Dumy Katalonii.
W tym sezonie Raphinha zagrał 22 mecze. Strzelił w nich 13 goli i dołożył pięć asyst.
Idź do oryginalnego materiału