Znakomicie szpiegował rywali dla Southampton. Dostał propozycję pracy

1 tydzień temu

O sprawie szpiegowania dotyczącej Southampton słyszało mnóstwo kibiców, nie tylko na Wyspach Brytyjskich. Śledzenie rywali w Anglii jest zabronione, a mimo to jednemu ze stażystów udało się doskonale wywiązać ze swoich obowiązków. Southampton postanowiło docenić pracę Willa Salta. Stażysta otrzymał ofertę pracy w klubowej akademii.

Southampton z ofertą pracy dla „szpiega”

Zespół Świętych w poprzednim sezonie zanotował na przestrzeni wielu miesięcy bardzo wyraźny progres w tabeli, bowiem w pewnym momencie okupowali środek tabeli. Zmieniło się to po zatrudnieniu Tondy Eckerta. Niemiec, który był asystentem trenera w Genoi i pochodzi z szeroko rozumianej szkoły Red Bulla, znacząco odmienił wyniki Southampton.

Drużyna należąca do serbskiego biznsmena Dragana Solaka dotarła do play-offów o Premier League. Na tym jednak zakończył się obiecujący sezon Świętych. Wyszło na jaw, iż spadkowicz z angielskiej ekstraklasy, z pomocą stażysty, podglądał rywali, co jest niezgodne z zasadami panującymi na Wyspach Brytyjskich. Will Salt zdradził, iż zrobił to z uwagi na to, by nie stracić pracy. Dodał, iż nie miał możliwości odmówienia i działał zgodnie z instrukcjami od przełożonych.

Will Salt, the intern caught in the middle of the Spygate caper, has now been offered a permanent role at Southampton. https://t.co/ay84ilkvnq

— Mike Keegan (@MikeKeegan_DM) July 12, 2026

Według Mike’a Keegana z Daily Mail, ówczesny stażysta Will Salt otrzymał niedawno propozycję pracy w Southampton. 23-latek ma pracować w klubowej akademii. Pomógł Eckertowi w analizie Oxfordu, Ipswich i Middlesbrough. Niemiec był choćby poirytowany faktem, iż Salt nie pojechał podglądać Boro dzień wcześniej.

Jak wyjawiono podczas publikacji wiadomości z WhatsApp, wyszło na jaw, iż Eckert był pod wrażeniem pracy Salta przed meczem z Oxfordem. Sam temat stażysty wywołał po pierwszym półfinale trener późniejszego finalisty, a więc Kim Hellberg.

Szczegóły tej głośnej sprawy

Dyrektor generalny klubu Phil Parsons okłamał EFL, twierdząc, iż nikt z pracowników wyższego szczebla w klubie nie zlecił misji szpiegowskiej. Wiele tygodni wcześniej stwierdził, iż nie wykonano żadnego nagrania i nie są to polecenia od wysoko postawionych członków klubu – teraz wiemy, iż była to czysta fikcja.

Cała piłkarska Anglia żyła tym skandalem i winnych ukarano. Southampton wykluczono z meczu o awans przeciwko Hull City. Na Świętych nałożono też karę czterech punktów ujemnych w okresie 2026/27.

A personal message from Head Coach, Tonda Eckert. pic.twitter.com/dHlDdF6XFd

— Southampton FC (@SouthamptonFC) June 2, 2026

Klub napisał w oświadczeniu, iż „odebrano mu możliwość rywalizacji w meczu, którego stawką jest 200 milionów funtów”.

Po fakcie, Solak zdecydował się zaufać na dłużej Eckertowi, a obydwaj panowie w osobnych oświadczeniach przedstawili swój pogląd na temat sprawy. Niemiec publicznie wyraził skruchę, de facto pierwszy raz wyrażając swoje zdanie w sprawie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Trener Southampton zmuszał do szpiegowania rywali? Nowe fakty
Southampton nie zgadza się z rozmiarem kary. „Mecz o 200 milionów”
Afera szpiegowska w Anglii. Święci jednak nie tacy święci?

Fot. screen The Sun

Idź do oryginalnego materiału