Zmiana władzy w FAME. Nowy włodarz zapowiada ekspansję zagraniczną

5 miesięcy temu


FAME MMA ponownie rozważa ekspansję poza granice Polski. Wypowiedź nowego włodarza sugeruje, iż polska organizacja ma bardzo ambitne plany na przyszłość.

W czwartek na kanale FAME ukazał się materiał z nowym włodarzem polskiego hegemona, Łukaszem Łuźniakiem. Przedsiębiorca podzielił się swoją historią, zdradził, czym zajmuje się na co dzień, oraz ujawnił swoją wizję FAME na nadchodzące lata.

Mężczyzna nie ukrywał, iż jego głównym celem jest zadbać o to, żeby FAME stało na jak najwyższym poziomie. Co ciekawe, Łuźniak poruszył temat, który zdawał się być martwy od dłuższego czasu. Mianowicie stwierdził on, iż chciałby, aby FAME nie ograniczało się wyłącznie do jednego rynku. Jak przyznał, federacja rozważa bowiem ekspansję na rynki europejskie.

Czy widzę rozwój FAME na rynku zagranicznym? Jak najbardziej. Już wcześniej powtarzałem, iż FAME jest największą federacją w Europie. Teraz zgłaszają się do nas zawodnicy nie tylko z Polski. Nie musimy już prosić, sami się zgłaszają, więc jak najbardziej chcielibyśmy wyjść na inne rynki – ogólnie na cały rynek europejski.

– Stwierdził Łukasz Łuźniak na kanale FAME.

Ludzie, którzy śledzą hybrydową organizację od początku, z pewnością pamiętają, iż FAME już wcześniej podjęło próbę zaistnienia na międzynarodowej scenie. 14 grudnia 2019 roku w Newcastle odbyła się gala FAME UK. Według medialnych doniesień wydarzenie nie cieszyło się jednak dużym zainteresowaniem, co prawdopodobnie skłoniło federację do rezygnacji z ambicji o podboju Wysp Brytyjskich i skoncentrowaniu się na rodzimym podwórku.

Niemniej jednak FAME UK – przynajmniej na papierze – miało ogromny potencjał. Wówczas w Anglii freak-fighty dopiero raczkowały, a konkurencja praktycznie nie istniała. Trudno jednoznacznie stwierdzić, co zawiodło, iż FAME nie odniosło tam większego sukcesu.

Czasy się jednak zmieniły, a pozostawioną na Wyspach Brytyjskich lukę postanowił wykorzystać „KSI”. W 2022 roku popularny YouTuber założył federację Misfits Boxing, która w błyskawicznym tempie stała się jedną z największych organizacji zajmujących się walkami celebrytów.

Obecnie trudno sobie wyobrazić, aby FAME mogło rywalizować z Misfits Boxing, które praktycznie ma monopol na tego typu wydarzenia w Wielkiej Brytanii. Organizacja prowadzona przez YouTubera dysponuje silnym wsparciem ze strony platformy DAZN, która na tle naszego rodzimego FAME ma niemal nieograniczone zasoby finansowe.

FAME za granicą, ale gdzie dokładnie?

Gdzie zatem FAME mogłoby potencjalnie spróbować swoich sił? Naturalnym wyborem wydają się Czechy, gdzie trwa prawdziwy szał na „cyrkowe” gale. Co prawda tam znaczną część rynku zagarnęło CLASH MMA, ale polska federacja mogłaby spokojnie konkurować z czeskim podmiotem. Ciekawym, choć na pierwszy rzut oka dość nieoczywistym, rynkiem może być również Hiszpania, gdzie popularność freak-fightów również rośnie z roku na rok.

ZOBACZ TAKŻE: Były kibic Legii bez szans na ulicy. Freak fighter poskładał go jednym ciosem

Gdzie i kiedy odbędzie się FAME za granicą? Możliwe, iż w najbliższych miesiącach poznamy odpowiedzi na te pytania. Obecnie natomiast hybrydowy hegemon skupia się na gali FAME 29, która już w tę sobotę odbędzie się w Tarnowie. Właściciele z pewnością myślą już także o jubileuszowej gali FAME 30, która zbliża się wielkimi krokami.

Idź do oryginalnego materiału