Złe wieści dla Rakowa przed rewanżem z Fiorentiną. Trener ogłasza

1 godzina temu
Wciąż głośno jest po meczu Rakowa z Górnikiem, m.in. przez zachowanie Lukasa Podolskiego, który uderzył Michaela Ameyawa. W tym spotkaniu nie wystąpił Tomasz Pieńko, który choćby nie znalazł się w kadrze. Na pomeczowej konferencji prasowej trener Łukasz Tomczyk zdradził, co mu dolega. Nie wygląda to najlepiej.
W 25. kolejce PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa uległ Górnikowi Zabrze 1:3. Jedynego gola dla Medalików strzelił Michael Ameyaw, który wykorzystał podanie Karola Struskiego. Na trybunach zasiadł prezydent Karol Nawrocki. Na jego oczach doszło do kontrowersji z udziałem strzelca gola - Ameyawa i... Lukasa Podolskiego. "W końcówce doszło jeszcze do sytuacji, o której będzie bardzo głośno. Lukas Podolski wszedł na boisko w 89. minucie, a już po trzech minutach wyleciał z boiska. Powód? Uderzył Ameyawa, choć komentatorzy nie byli pewni, czy zasłużył on na tak surową karę. Później nagrania jasno pokazały, iż wcześniej było spięcie pomiędzy tymi piłkarzami, na co Niemiec zareagował zbyt gwałtownie" - relacjonowała Agnieszka Piskorz na Sport.pl.

REKLAMA







Zobacz wideo Były piłkarz Legii o Papszunie: Moim zdaniem zrobi to jak w Rakowie



Trener Rakowa ogłasza ws. piłkarza
W tym meczu Rakowowi nie mógł pomóc Tomasz Pieńko, który choćby nie znalazł się w kadrze meczowej. Przypomnijmy, iż 22-latek ostatni raz pojawił się na murawie w starciu z Fiorentiną 12 marca i zagrał 59. minut.


Na pomeczowej konferencji prasowej jeden z dziennikarzy zapytał Łukasza Tomczyka o tego piłkarza i czy będzie on gotowy na czwartkowy rewanż z Fiorentiną. - Myślę, iż to jest dłuższa kontuzja. Wyklucza go z meczów na około cztery tygodnie - odpowiedział szkoleniowiec.
Zobacz też: Tak kibice przywitali Nawrockiego na meczu. Tego się nie spodziewał
jeżeli faktycznie tyle będzie pauzował, to opuści nie tylko rewanżowy mecz z Fiorentiną, ale także potyczki z Legią Warszawa, Widzewem Łódź, czy GKS-em Katowice w półfinale Pucharze Polski.



Po ostatnim spotkaniu Raków spadł na piąte miejsce. Wyprzedził go... Górnik, który ma na swoim koncie jedno "oczko" więcej (38 pkt).
Idź do oryginalnego materiału