Złe wieści dla Flicka. FC Barcelona potwierdza

1 godzina temu
FC Barcelona pokonała we wtorek Atletico Madryt (3:0) w półfinałowym rewanżu Pucharu Króla. To nie wystarczyło do awansu, ale są też inne złe informacje dla trenera Hansiego Flicka. Alejandro Balde i Jules Kounde są kontuzjowani. Tylko w przypadku tego pierwszego da się oszacować, ile będzie trwała przerwa od gry.
FC Barcelona przegrała 0:4 pierwsze spotkanie półfinałowe Pucharu Króla, w którym zmierzyła się z Atletico Madryt. W rewanżu podopieczni Hansiego Flicka zagrali jednak bardzo dobrze i zwyciężyli 3:0. To rzecz jasna nie wystarczyło do awansu, ale wielu kibiców może być zachwyconych walką Barcelony do samego końca. Podczas wtorkowej batalii pojawiły się też problemy. Hansi Flick musiał dokonać dwóch zmian z powodu kontuzji obrońców - Julesa Kounde oraz Alejandro Balde. Już w 13. minucie murawę opuścił pierwszy z nich. Zastąpił go właśnie Balde, ale sam z powodu urazu w 71. minucie musiał zostać zmieniony.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio



Barcelona wydała komunikaty ws. Kounde i Balde
Dzień po starciu z Atletico FC Barcelona potwierdziła, iż obaj kontuzjowani obrońcy odpoczną od piłki. W przypadku Kounde nie wiemy, ile potrwa przerwa od gry.


W oficjalnym komunikacie podano, iż Francuz doznał kontuzji mięśnia dwugłowego lewego uda. Jego dostępność będzie zależeć od postępów w rekonwalescencji. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku Balde. Tutaj już wiemy, iż ominie go stosunkowo sporo meczów.






"Zawodnik pierwszego zespołu Alejandro Balde doznał kontuzji dalszego odcinka mięśnia dwugłowego uda (biceps femoris) w lewej nodze. Badania wskazują, iż proces rekonwalescencji potrwa około 4 tygodni" - napisano.






Lewandowski ma być gotowy do gry
Dwie kontuzje w formacji defensywnej to duży cios dla Barcelony. Na pocieszenie dla "Dumy Katalonii" może działać fakt, iż najprawdopodobniej już w sobotnim pojedynku z Athletikiem Bilbao Flick będzie miał do dyspozycji więcej opcji w ataku.



Wszystko dlatego, iż w środę do treningów wrócił Robert Lewandowski. W poprzedniej kolejce La Ligi Polak strzelił gola w batalii z Villarrealem, ale doznał też kontuzji. Badania wykazały złamanie lewego oczodołu.
Dla Lewandowskiego przygotowano już specjalną maskę i w niej w tej chwili Polak trenuje. Na razie jego odczucia są pozytywne, więc wiele wskazuje na to, iż w sobotę zobaczymy go na boisku.
Barcelona prowadzi w tabeli ligi hiszpańskiej. Obrońcy tytułu mają w tym momencie cztery punkty przewagi nad Realem Madryt.
Idź do oryginalnego materiału