Jacek Zielonka rozpoczął sezon 2026 w najlepszym możliwym stylu, stając się pierwszym polskim zwycięzcą wyścigu Michelin Le Mans Cup. 11 kwietnia Jacek Zielonka w duecie z Leo Robinsonem wygrał 2-godzinny wyścig na hiszpańskim torze Barcelona-Catalunya w klasie LMP3 Pro/Am. Załoga Bretton Racing z Polakiem i Algierczykiem w składzie była w świetnej formie od samego początku weekendu wyścigowego.
Świetne tempo i zarządzanie
Znakiem rozpoznawczym załogi Bretton Racing #62 było jak najlepsze zrozumienie nowej mieszanki opon Michelin. Tuż przed startem sezonu 2026 w Le Mans Cup doszło do pewnej zmiany konstrukcyjnej tylnych opon, która wprowadziła sporo zamieszania. Wcześniej kierowcy i zespoły przygotowywały się w trakcie testów z inną mieszanką. Nowa oznaczała więc naukę niemalże od nowa. Jacek Zielonka i Leo Robinson zrobili, co mogli, aby zrozumieć ogumienie i dać zespołowi Bretton Racing jak najlepszy raport. Wtedy było wiadomo, iż okno pracy jest bardzo wąskie, a najlepszy peak pozwoli na maksymalnie 3 szybkie okrążenia. Pod kątem ustawień na wyścig ważne było, aby na dwóch kompletach przejechać jak najdłużej.
Już w trakcie sesji testowej dla kierowców z brązową licencją, w której wziął udział polski kierowca, okazało się, iż w prototypie drzemie spory potencjał. Kierowca z Zabrza był drugi. Leo Robinson w trakcie swoich sesji skupiał się na dłuższych przejazdach, aniżeli najlepszych czasach.
W kwalifikacjach dla LMP3 Pro/Am załoga Bretton Racing poradziła sobie bardzo dobrze. W samochodzie z nr 62 zasiadł Jacek Zielonka, który wywalczył 3. pole startowe. Do pole position zabrakło jedynie 0,386 sekundy. 45-latek po swoim przejeździe wiedział, co można jeszcze poprawić, aby było jeszcze lepiej. Już w trakcie sezonu Asian Le Mans Series polski kierowca pokazywał, iż poprawił się w kwalifikacjach i potrafi walczyć o wysokie miejsca. Czasówka w Montmelo tylko to potwierdziła.
Zielonka liderem wyścigu po pierwszych zakrętach
Sam wyścig ułożył się bardzo dobrze od samego startu. Pierwszą zmianę jechał Polak, który uporał się z załogami Rinaldi Racing #71 i Inter Europol Competition #34 zaraz po starcie już przed pierwszym zakrętem. Po neutralizacji druga z wymienionych załóg odzyskała prowadzenie, ale nie mogła odjechać Bretton Racing. Zielonka jechał bardzo dobrym tempem, pozostając w sekundzie za samochodem #34 na drugiej pozycji do momentu zmiany kierowców i unikając kłopotów. Wypadki i dwie neutralizacje w pierwszej godzinie wyścigu nie pomagały w utrzymaniu odpowiednich ciśnień i temperatury opon. Trzeba było umiejętnie zarządzać tempem, unikać zamieszania i dbać o odpowiednie okno pracy dla opon.
Jacek Zielonka oddał samochód #62 Leo Robinsonowi nieco ponad godzinę przed końcem wyścigu. Wówczas różnica do prowadzącej załogi #34 wynosiła niecałą sekundę, a szybszy zjazd i zmiana kierowców umożliwiały podcięcie rywali. Zespołowy kolega Polaka wykorzystał przewagę lepiej przygotowanych opon opon i po serii pit stopów u rywali, to załoga #62 Bretton Racing objęła prowadzenie. Wówczas pozostało dowieźć zwycięstwo do mety. Rywale z Rinaldi Racing naciskali, ale Leo Robinson zdołał szybciej uporać się z wolniejszymi GT i jeszcze miał bufor w postaci załóg LMP3 (#68 M Racing i #36 Ajith Redant) za sobą.
Czeska załoga Bretton Racing z nr 62 z Zielonką i Robinsonem sięgnęła po zwycięstwo w LMP3 Pro/Am z przewagą 3,229 sekundy nad niemiecką Rinaldi Racing z nr 66. Ostatni stopień podium zajęła załoga #24 Racing Spirit of Le Mans. Jednocześnie kierowca z Zabrza został pierwszym Polakiem w historii, który wygrał wyścig i stanął na podium serii Michelin Le Mans Cup.
Duży sukces
“Kategoria LMP3 Pro/Am w Le Mans Cup nie ma łatwo. Trudno przebić się przez walczące ze sobą wolniejsze samochody GT i też przy tym uważać na walczące przed nami główne LMP3, które sporo ryzykują. Nie można pozwolić sobie na najmniejszy błąd. Pierwsza okrążenie wyścigu w Barcelonie pokazało, jak kilka brakowało, aby znacznie więcej samochodów zakończyło wyścig już na tym etapie. Na szczęście ja i Leo odpowiednio zarządzaliśmy tempem, ale i ryzykiem. Tempo było bardzo dobre, bo już na początku zyskałem 2 pozycje i byłem liderem” – powiedział Jacek Zielonka.
“Po neutralizacji chciałem uniknąć zamieszania z przodu i wyprzedził mnie jeden samochód, ale cały czas jechaliśmy blisko. Po moim zjeździe okrążenie przed nim, Leo wsiadł do samochodu i wykorzystał świeże i lepiej dogrzane opony, podciął rywali i od tamtej pory kluczem było dowiezienie zwycięstwa do mety. Wraz z zespołem Bretton Racing wykonaliśmy świetną robotę. Z zespołowym kolegą poznaliśmy się już w Portimao w zeszłym roku i złapaliśmy wspólny język co do ustawień, a nasz inżynier teraz potrafi to wykorzystać. Mam nadzieję, iż po takim otwarciu sezonu będzie jeszcze lepiej. Wiem, co poprawić w kwalifikacjach, coraz lepiej rozumiemy zachowanie samochodu na nowych oponach i będziemy chcieli to wykorzystać już we Francji” – dodał polski kierowca zespołu Bretton Racing.
Powrót na początku maja
Już 1-2 maja zaplanowano drugą rundę Michelin Le Mans Cup na francuskim torze Paul RIcard w Le Castellet. Celem Jacka Zielonki, Leo Robinsona i ekipy Bretton Racing jest kontynuacja dalszego rozwoju i walka o kolejne zwycięstwo. Kwalifikacje i wyścig będą transmitowane za darmo na platformie FIAWEC+. Dostęp do streamingu dostępny jest po utworzeniu konta, bez konieczności zakupu subskrypcji.
Na podstawie informacji prasowej

4 godzin temu














