Żewłakow jest z niego zadowolony. „To darmowy bonus”

2 godzin temu

Legia Warszawa przez cały czas jest w kiepskim położeniu i walczy o ligowy byt, jednak i w tej beznadziei pozytywy dostrzega dyrektor sportowy klubu z Łazienkowskiej. Michał Żewłakow w rozmowie z Ekstraklasa TV przekonuje, iż jeden z piłkarzy ściągniętych do zespołu zimą prezentuje się nad wyraz dobrze i daje od siebie coś ekstra.

– Rafał Adamski jest napastnikiem, ale potrafi sobie radzić choćby na „dziesiątce” – to piłkarz, który nie potrzebował zbyt wiele czasu, by wejść do drużyny i jej pomóc. To wartość, która jest zauważalna przez każdego kibica – przekonuje Żewłakow. A potem chwali byłego piłkarza Pogoni Grodzisk Mazowiecki jeszcze bardziej.

Legia odważyła się na Adamskiego. Jakim jest piłkarzem?

Rafał Adamski z miejsca pomógł Legii? „Przyszedł zdobywać bramki”

Ten zawodnik przyszedł do Legii, by zdobywać bramki. To, iż potrafi też wypracować pozycję strzelecką dla partnera, to darmowy bonus od „Adamsa” – twierdzi dyrektor sportowy Wojskowych. Trochę tak, jakby był faktycznie zdziwiony, iż piłkarz ściągnięty z I ligi potrafi też zanotować asystę, wielkie zaskoczenie. Adamski uzbierał w 20 meczach w Pogoni aż 21 punktów do klasyfikacji kanadyjskiej. Przy czym tylko 11 z nich to gole strzelone na boiskach zaplecza Ekstraklasy, a aż 10 to ostatnie podania.

Stojanović o sytuacji w Legii: Mam wiele do powiedzenia, ale wolę milczeć

Można się więc było spodziewać, iż 24-latek wniesie do zespołu coś więcej niż instynkt snajpera. Ten, którego ewidentnie brakuje Rajoviciowi, o którym też mówi Żewłakow, cytowany przez portal legia.net:

Ciągle czekam na takie przełamanie, iż Mileta Rajović będzie pomagał w przodzie przynajmniej tak, jak Adamski.

Cóż, czasu w wystrzał formy Duńczyka jest już naprawdę mało. Do końca sezonu pozostało przecież tylko osiem kolejek.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

  • Pietuszewski w formie, Jagiellonia zarobi. Pierwsze bonusy o krok!
  • Siemieniec zostanie w Białymstoku! Jaga aktywuje klauzulę
  • Lech na autostradzie do mistrzostwa. Brak tytułu będzie katastrofą

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału