Żeńska KoszKadra dotarła do Rumunii

16 godzin temu

Bardzo gwałtownie o wygranym spotkaniu ze Słowacją w ramach kwalifikacji do EuroBasketu 2027 musiały zapomnieć nasze koszykarki. Kilka minut po godzinie szóstej KoszKadra kobiet wyruszyła w podróż do Sybinia, gdzie rozegra swój kolejny mecz. Wygrana z Rumunią przypieczętuje pierwsze miejsce Polek w grupie C.

Biało-Czerwone z przytupem rozpoczęły kwalifikacje do EuroBasketu. Po czterech pierwszych meczach kwalifikacji mają bilans 4-0 i pewny awans do kolejnej rundy. Polki są też blisko wygrania grupy C i to choćby przy ewentualnej porażce z Rumunkami. Takiego scenariusza nie zakłada jednak nikt.

Pierwsze spotkanie podopieczne Karola Kowalewskiego wygrały wysoko (86:41), kontrolując przebieg zawodów przez cały czas. Także w przypadku starcia w rundzie rewanżowej nasz zespół jest zdecydowanym faworytem.

Dlaczego wygranie grupy jest tak ważne? Co prawda wyniki z pierwszej rundy kwalifikacji nie są zaliczane do drugiej, jak w przypadku rywalizacji Panów o mistrzostwa świata w 2027 roku, ale pierwsze miejsce w grupie zapewni lepsze rozstawienie przed losowaniem decydujących rywali o EuroBasket.

W drugiej części kwalifikacji, zaplanowanych na listopad 2026 oraz luty 2027 do rywalizacji przystąpi 17 drużyn z pierwszej części kwalifikacji oraz Czechy, Francja, Hiszpania, Niemcy, Turcja, Węgry oraz Włochy, które w marcu 2026 biorą udział w eliminacjach do mistrzostw świata.

Przed drugą częścią kwalifikacji odbędzie się losowanie grup, uwzględniające ranking FIBA. W sześciu czterodrużynowych grupach o EuroBasket 2027 rywalizować będzie łącznie 24 drużyn narodowych. Miejsce w mistrzostwach Europy wywalczą po dwie najlepsze w każdej grupie. Okienka reprezentacyjne w drugim etapie przewidziano na listopad 2026 oraz luty 2027.

Eurobasket 2027 odbędzie się w Belgii, Finlandii, Litwie oraz Szwecji.

GALERIA ZDJĘĆ AUTORSTWA TOMASZA SOKOŁOWSKIEGO

Podróż do Sybina Polki rozpoczęły kilka minut po godzinie szóstej. Pierwotnie miały lecieć z Berlina bezpośrednio do środkowej Rumunii, z miedzylądowaniem w Monachium. Jednak z uwagi na strajk pilotów Lufthansy plany reprezentacji musiały uledź zmianie.

Miejsce wylotu, czyli Berlin, pozostało bez zmian, ale już trasa podróży różniła się od tej zaplanowanej pierwotnie. Ostatecznie z Berlina przez Wiedeń drużyna dotarła do Bukaresztu kilka minut po godzinie 18 miejscowego czasu, aby następnie wyruszyć w autokarową podróż. Do hotelu w Sybinie Biało-Czerwone dotarły grubo po pierwszej w nocy.

Polki cały czwartek poświęciły więc na przemieszczenie się do Rumunii. W hali Sala Sporturilor „Transilvania” trenować będą w piątek oraz sobotę.

Mecz zaplanowano w sobotę na godzinie 18 polskiego czasu.

Idź do oryginalnego materiału